Poetry

Wieśniak M


older other poems newer

2 june 2013

lot to

wszystko tak na łeb na szyję
rzeki nieumywające
miast 
zagubione w domysłach
nieba czyjeś
 
to chmurząc to rozpogadzając
szast prast 
brnę względnie  wysmagany czasem
 
przez ostatni most nad rzeką kwa
w sensie  stricte wycisnięty
przez codzienną prasę
 
biorę wydech oraz to
co mam
nogi 
jeszcze chętne troczenia  za pasem
 
dowidzenia przesłyszenia 
cały kram
pozostwiam z adnotacją
 
wasze






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1