Poetry

PAWEL FRYC


older other poems newer

18 january 2015

je suis Charlie

Bać się nie będę ekstremisto
Strzelasz do naszych żurnalistów
I czujesz się taki wspaniały
Zabijasz ludzi dla swej sprawy
Obnosisz się jak wielki gość
Krzyczę ci w twarz: mam tego dość!

Syrię z dżihadem już zwiedziłeś
Kilku niewinnych też zabiłeś
To taki plan na życie masz?
A pozostałym plujesz w twarz
Prześladowany byłeś? Tak?
Przez papier, pióro, jakiś znak?
Dowcipów tych rozumiesz ćwierć
Dlatego skazałeś na śmierć?
Do miasta wkraczasz niczym król
Z zakryta twarzą, taki strój
Z bogiem na ustach złością w tle
Do nieba za to przyjmą cię ?
To Francja rajem mogła być
Lecz ty nie umiesz tutaj żyć
Rozsiałeś tu nienawiści
Przepowiednia niech się ziści
Nie ważne dla mnie twoje modły
Zabijasz ludzi, jesteś podły
Nie mów mi więc o religii
Bo twe religie już mi zbrzydły
Zabijasz ludzi w imię boga
Jesteś wariatem! Tak mi szkoda
A swoją księgę w dupę wsadź
Mam tego dość już! Kurwa mać!
Chcesz zabić wszystkich? Problem masz!
Wyjdź na ulicę! Znajdziesz nas!
Więc zrozum wreszcie kurwo to
Ja jestem też Charlie Hebdo
Ref.
Ty pytasz mnie gdzie jest Charlie?
Na zawsze w naszej pamięci!
Kałachem w biurze robiąc rzeź
Religię swą zbrukałeś też!






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1