Poetry

cieslik lucyna


older other poems newer

5 july 2011

Depresja

Szerzy się jak zaraza
niczym tyfus białaczka
na nikogo nie zważa
atakuje znienacka.....

Wyzwala powoli smutek
niepokój i obawę.....
trudno przed nią uciec
szybko zdajesz sprawę....

Że to ona podstępnie
zawładnęła zmysłami
nasyciła lękiem.....
nie daje spać nocami

W głowie szara pustka
bezsensowne istnienie
nic nie mówią usta...
zginęło pragnienie...

Strach opuścić dom
ludzie jak manekiny
tak z depresją złą
mijają chore godziny.






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1