Poetry

adam /przełojcan/ wostal


adam /przełojcan/ wostal

adam /przełojcan/ wostal, 30 august 2014

obym tylko / wydarzenia akustyczne


noc wiatr w kominie huczy
paskudna noc
chyba nie wytrzymam dłużej
ręce splatam w amen
 
tych rąk już nie poznaję                          
moich rąk nawet gdy splatam
je w amen
nie poznaję moich rąk a
 
Bóg znad futryny szepcze
synu mój z Tobą nie najlepiej
pies co u stóp mi leży                        
 
Aloszka dobry pies dobrze
że jest i że leży obym
tylko oddech czyjś czuł bo jest
coraz gorzej  ktoś tu daję za
 
to głowę ktoś na pewno
chodzi tu wiesz że to one nie
mam sił a to one                                          
Aloszka nie słyszy nic
 
i kołaczą się już wszędzie
w jak ta noc paskudnym wszędzie
i schodami mówią idź tam w dół
 
gdzie piwnica i nic więcej
może szczur ale nic więcej
idź mówią
tam już czeka krzesło i sznur


number of comments: 1 | rating: 3 | detail

adam /przełojcan/ wostal

adam /przełojcan/ wostal, 23 april 2014

Gołębie z Dworca Śląsk / wydarzenia akustyczne

w worku mam jeszcze bułkę i prawie
dwie talie kart w ręku wciąż wierna mruczy
gitara pociąg gdzieś zbłądził więc siedzę tu i gram
towarzysząc sam sobie chyba aż do rana
 
nagle jakby znikąd przyfrunął szary ptak
na przekór zamieciom listopadowym
wykręcił nade mną piruet a może dwa przysiadając
na zepsutym zegarze dworcowym
 
w spodniach moich dostrzegł niezdarnie zacerowaną
dziurę zdarte buty jakbym przeszedł pół świata
zacząłem więc dla niego lekką pieśnią snuć opowieść
o długich samotnie przebytych szlakach
 
nastroszył wtedy pióra trzepotem skrzydeł
wzbił się w górę jakbym przypomniał mu o starych
dobrych latach wykręcił wraz z wiatrem kolejny szalony
piruet zwołując swoich kumpli z poddasza
 
i już nie jestem sam ze sobą z sobą
sam na sam dzięki wam za to moje miłe
bułczanych okruchów pełną trzymajcie garść
ja z głodu chyba jeszcze nie zginę
 
wokół już szaro pociąg przyjechał dobrze zmęczony
muszę wsiadać i ruszać gdziekolwiek stąd może
jeszcze kiedyś odwiedzę wasze rodzinne strony
wiwat wam Gołębie z Dworca Śląsk


number of comments: 2 | rating: 8 | detail

adam /przełojcan/ wostal

adam /przełojcan/ wostal, 23 april 2014

nim przyjdzie mi odjechać / wydarzenia akustyczne

herbatę dokończ tak
jak zawsze nie dokańczasz a
na szklance
zostaw lepki pyłek warg
 
zbiorę go w chusteczkę
kiedy będziesz spała i przez 
szlufkę ją

przewiążę na ten 
raz żeby znikąd mi już nie
wypadła bezruch 
niczego nie przerwie


number of comments: 1 | rating: 4 | detail

adam /przełojcan/ wostal

adam /przełojcan/ wostal, 17 march 2013

niby że to z nie dłoni wierzchów rozejścia / wiersze

daj mi śliną nieba 
przejść całemu a to żywe
co tak cicho w niej
oblepia z
czasem i tu nic wbrew

jakby nie myląc 
podbrzusze
ci wypełni najtrudniej

stać się obok
być ledwie rzęsą oka
twojego 
rozłamu czymś

od innych
raczej łkań wilgoci

ale przecież gdyby
wcześniej natarł mną
powietrze
mimo skór wzejść
mogłabyś niecała

                                      


number of comments: 7 | rating: 9 | detail

adam /przełojcan/ wostal

adam /przełojcan/ wostal, 14 july 2012

spod i twojego niegdyś mięsa / wiersze

spałem w piersi twojej
dno zmiękczony bez szumu
jakbym prawie
nie był z tego słońca

mgnień powoli
ale gładko czuć teraz 
mogę nigdy

krwią nie żrący 
szerzej omam ciepła
to nim
poczęłaś każdą

drobinkę mojego
ciebie na wnętrzach
powiek
dotąd nieżywa

umiałbym nucić że
daleko byłaś ode mnie
schnąc jednak
zostanę przytomny

                                       tej, która przenosi

            


number of comments: 1 | rating: 17 | detail

adam /przełojcan/ wostal

adam /przełojcan/ wostal, 21 october 2011

mrugnąć w ciszy chmur / wiersze

odkąd wpełzłaś mi 
pod skórę żyw gardłu 
nie uszedł choć
najmniej słyszalny

jęk pozwól w czas 
gdy mrugnę skroplić 
jeszcze nieco
drgań z chmurami

tuż nie wiem ale
po chyba nocy lżej
wyją jakby 
to nie one tu były 

nieraz mówisz 
o wracaniu że wiatr
jakiś ogień i
coś na kształt ziemi

                              tej, która czeka

      


number of comments: 8 | rating: 22 | detail

adam /przełojcan/ wostal

adam /przełojcan/ wostal, 27 july 2011

śmierć przychodzi z twoich płuc / wiersze

kiedy wrócę znów
mnie tu nie
będzie chmury wyć
przestaną na krok 
z cieni każdy

jeden odstąpi w ten
czas mów jak
najwięcej skroń
mi uchem
przy tym głaszcz

nie zapomnij
gdybym spał moich 
śladów zlizać
woń z
podłogi twój

oddech dosłyszę 
nad ranem 
zanim chyba żeby
nie płakać nos
palcami zaciśniesz
                                   tej, która jest


number of comments: 2 | rating: 23 | detail

adam /przełojcan/ wostal

adam /przełojcan/ wostal, 18 july 2011

przed świtem z krtani / wiersze

chwila kiedy z twoich 
rodziłem się 
źrenic winna ugiąć 
szmer powietrza 

i jak zapach deszczu
minąć w ziemi 

przyznaj nigdy 
mnie tu nie  
znajdziesz ledwo  
mgieł 

wchłoną cię pory  
to kim byłaś wiesz 
zapomni  
łapiąc znikąd  

tchnienia skurcz  
obejdź jeśli tylko  
możesz każdy  
strzęp moich warg      


number of comments: 14 | rating: 27 | detail


10 - 30 - 100






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1