Prose

RattyAdalan


older other prose newer

13 february 2012

Z cyklu dla dzieci - "Sklep zaczarowanych bajek"

W niedalekiej krainie Adalandii zbliża się powoli czas
Świąt Bożego Narodzenia, toteż jej mieszkańcy przygotowują się do nich z
ogromnym zapałem. Na ten czas ich małe, drewniane domki zamieniają się
na piernikowe chatki, w oknach których widnieją białe firanki z lukru,
ozdobione cukierkami. W salonach pojawiają się pachnące żywicą choinki,
otulone świątecznymi łańcuchami, strojone w kolorowe bombki i oświetlone
lampkami, migoczącymi milionami barw w rytm kolęd. W kuchni zapracowane
mamy wraz z pociechami, przygotowują świąteczne przysmaki.
Z
pewnością pomyślicie o ciastkach, potrawach z ryb i smakowitym barszczu z
uszkami. I wiecie co, macie rację. Nie są to jednak, zwykłe przekąski,
każda z nich, symbolizuje dwanaście potraw które przypominają
mieszkańcom Krainy o dwunastu misiowych apostołach, którzy niegdyś
zamieszkiwali Adalandię. Pozostawili oni po sobie największy skarb
Krainy, w postaci małych opowiadań, noszących wspólny tytuł - Ewangelii.
A domyślacie się komu poświęcone jest Święto Bożego Narodzenia?
Narodzinom pewnego chłopczyka, którego zwą - Dzieciątkiem Jezus,
Chłopczyk ten, urodził się w nędznej stajence w Betlejem - w krainie,
która graniczy z Adalandią. Chłopiec, na pozór niczym nie różnił się od
innych. Miał jednak do wypełnienia specjalną misję- obudzić w sercach
mieszkańców Ziemi, uśpione miłosierdzie boże. Więcej o Dzieciątku Jezus,
opowiem Wam, przy następnym spotkaniu, gdyż muszę wrócić na chwilę do
Adalandii, by opowiedzieć Wam, o pewnym uczynnym króliku.
Niedaleko ulicy Sosenkowej mieści się na parterze domu, maleńki
sklepik z bajkami Królika Arsia. Jednak nie jest to miejsce zwyczajne. W
sklepiku tym, znajdują się zaczarowane książeczki. Są w nich bajki o
Czerwonym Kapturku, Królewnie Śnieżce, Kopciuszku, Kocie w Butach i
Pawle i Gawle, którzy pomimo, iż razem mieszkali, nie mogli żyć w
zgodzie.
A wiecie, jaką moc mają te opowieści? Jeśli, któreś z Was,
choć raz weźmie jedną w ręce i zanurzy się w morzu liter, jak za
dotknięciem czarodziejskiej różdżki, opuszczą go kłopoty, złe nastroje, a
zyska promienny uśmiech i rozwinie swoją wyobraźnie. W sklepiku u
Królika Arsia, można znaleźć także najstarszą i najcenniejszą księgę z
opowieściami, jaka istniała w Adalandii. Nazywa się Biblią i ma
największą moc uzdrawiania, spośród wszystkich bajek w sklepiku.
Śnieg prószył od rana, pokrywając piernikowe dachy chatek. Był to 23
grudnia, dzień przed Wigilią. Królik Arsio, czyścił właśnie półki z
bajkami, gdy do jego sklepu, zawitał niecodzienny gość. Gość ten, nie
przypominał mieszkańców Adalandii, był smutny, posępny, ubrany w szary
płaszcz i chlipał skrycie, aby nie wzbudzić niczyjej uwagi, co
oczywiście nie powiodło się. Czujny Królik, od razu zwrócił uwagę na
nieznajomego. Nie zważając na maleńki kurz na półkach, przerwał
sprzątanie, poprawiając nieco okulary, które przekrzywiły mu się na
nosie i powoli zaczął iść w kierunku gościa, kręcił się między regałami.
–Witaj
nieznajomy, cóż sprowadza Cię do mojego skromnego sklepiku z bajkami? –
zapytał z dużą serdecznością Królik Arsio, który słynął z owej
serdeczności, wśród mieszkańców.
-Przechodziłem tędy przypadkiem, chciałem się ogrzać, mróz zniechęca do przebywania na zewnątrz – rzekł smutno nieznajomy.
-O
tak tak, piękną mamy zimę w tym roku. Przyjemnie jest patrzeć, jak
maluchy radośnie bawią się na śniegu. A Pan widzę, przemarzł nieco, może
filiżankę herbaty, włąśnie miałem parzyć dla siebie. - powiedział
ciepło Królik.
-Z miłą chęcią. -odpowiedział gość
-Zatem zapraszam
na pierwsze piętro do kuchni. O tej porze dnia, zwykle prawie nie ma
nikogo, śmiało mogę zamknąć sklep na godzinkę czy dwie. Proszę się nie
krępować – rzekł wesoło Arsio
-Dziękuję – odparł gość, pociągając nieco nosem.
Królik szybkim pędem pokicał do drzwi wejściowych sklepu i zmienił
zawieszkę na „Zamknięte”, po czym uśmiechając się do nieznajomego,
zaprowadził go do kuchni. Nie minęło nawet 5 minut, jak woda w czajniku
zaczęła dawać oznakę, iż została wystarczająco podgrzana, aby móc nią,
zalać torebkę herbaty. Królik Arsio, posadził gościa, przy kuchennym
stole, częstując go świeżo upieczonym przez żonę makowcem. Nieznajomy po
kilku łykach herbaty i sporych kęsach ciasta, nieco się ożywił, jednak w
jego oczach, nadal panował niekryty smutek.
Królik Arsio przysiadł się do gościa, dalej kontynuując rozmowę.
-Nie
jest Pan mieszkańcem Adalandii prawda? Nie widziałem Pana wcześniej, a
przyznam, że znam tutaj wszystkich. - powiedział z zaciekawieniem Arsio.
Nie wygląda Pan również zbyt tutejszo – stwierdził.
-Owszem, podchodzę z Mordawii – odparł nieznajomy.
-Co sprowadza Pana w nasze strony?
-Jestem
wędrownikiem, wędruję z krainy do krainy, szukając dobrego miejsca. Nie
mam nikogo. Zbliżają się święta, chciałbym gdzieś znaleźć ciepły kąt. –
odparł gość. Łza zakręciła mu się w oku.
-Rozumiem, a może spędzi Pan święta ze mną i moją rodziną? Każdy gość jest u nas mile widziany!
-Dziękuję. Boże Narodzenie zawsze było dla mnie smutnym świętem, spędzałem zwykle samotnie.
-Przygotuję
na jutro dla Pana miejsce do spania i jedno dodatkowe przy stole
wigilijnym. Niech Pan się czuje u nas jak w domu – rzekł z wielką
radością Królik Arsio.
Na twarzy nieznajomego, pojawił się rumieniec, w sercu nieznane dotąd
samotnikowi ciepło, a usta ułożyły się w uśmiech, którego nigdy
wcześniej dotąd nie zaznał. Po wielu latach wędrówek i pochmurnego
życia, w końcu odnalazł swój kąt i ludzi, którzy otoczą go rodzinnym
ciepłem i pokażą na czym naprawdę polegają Święta Bożego Narodzenia. Sam
Królik zyskał nie tylko przyjaciela, ale i również w przyszłości
pomocnika w bajkowym sklepiku. Królik dobrze wiedział co robi,
zapraszając nieznajomego na Wigilię.
Mądry Królik, wie, że w czasie
Świąt, żadna dusza nie powinna być ani smutna ani samotna. A czy Wy,
przyjaciele też o tym wiecie? Niech każdy z Was pamięta, by przy stole
obfitym w potrawy, było również miejsce dla niespodziewanego gościa.






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1