Poetry

sam53


sam53

sam53, 19 february 2014

bądź mi muzą

zanim wiosna się pojawi
w zielonościach
spróbuj jeszcze chociaż trochę
ze mną zostać
 
owiń chłodem wiesz jak w lipcu
z nim przyjemnie
więc mnie zamroź niech ten zamróz
będzie we mnie
 
i cóż jeszcze mogłabyś od
siebie dodać
gdy spotkamy się na kawie
i na lodach
 
zanim ptaków szczebiot znowu
mnie wypełni
bądź mi muzą a napiszę
wiersz kolejny


number of comments: 7 | rating: 7 | detail

sam53

sam53, 18 february 2014

piękny Jaś

mam prośbę nie wyrzucaj z pamięci
chwil radości i upojnych nocy
wspomnienie piękna jeszcze w uszach dźwięczy
ech ta muzyka wciąż warta rozkoszy
 
ile melodii grałaś nam przez lata
a ile szczęścia minęliśmy w drodze
więc nie wyrzucaj ani nie zamiataj
wśród chwil minionych czujemy się młodziej 
 
gdzieś w zakamarkach czasu który przeszedł
trwa jeszcze życie adagio powoli
pieśnią z pewnością dzisiaj już nie zgrzeszę
ale z miłością zjem talerz fasoli


number of comments: 2 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 18 february 2014

nikt z nikogo przykładu nie bierze

zanim weźmiecie na języki
i spakujecie w czarny worek
spróbuję sobie zostać nikim
nikt z definicji jest wytworem

ni wyobraźni bo jej nie ma
ni postrzegania - cóż w ciemności
nawet rozumu ani grama
cieniem też nie jest - z wzajemnością

duchem nie tutaj - w tej przestrzeni
raczej pod myśl bym go podczepił
bo nikt się z nikim nie chce żenić
ale z niczyją da się zlepić

tej prawdy pewnie nie obronię
ale gdy zbierze się nas grupa
to zobaczycie że z niczego
można do kogoś nie po trupach


number of comments: 7 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 17 february 2014

chciałam być niewolnicą

spojrzenia wydawały się dekoracją
dzikość mieszała wstyd z ochotą
a pragnienie szarpało strunę lęku
 
czułam się niedojrzałą wiśnią
suką zaplątaną w skłębione uczucia
 
nie należałam już do swego chcę 
kolory nabierały barw


number of comments: 3 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 16 february 2014

niepodobna

przyszła niczym dzień w tygodniu
który z nieba nam nie spada
do nikogo niepodobna
kiedyś była u sąsiada
 
nie pamiętam chyba w czwartek
już wieczorem myłem ręce
nie pukała - drzwi otwarte
weszła i ścisnęła serce
 
kot pod stołem wciąż pił mleko
córka z matką przy ekranie
bliskość stała się daleką
kap - kapała woda w kranie
 
zostawiłem cień w łazience
krzywy jak podłoga krzywa
echo które myje ręce
i wiersz krótki - właśnie czytasz
 
zostawiłem smutny piątek
datę w płaczu - szkoda daty
czy żal życia - takie skąpe
nie - najbardziej żal wypłaty


number of comments: 2 | rating: 5 | detail

sam53

sam53, 14 february 2014

kochajmy kwiaty gdy rosną

pozwól miłości dziś zakwitnąć
tak jak pozwalasz kwiatom przeżyć
brzydkie powiędną nim obrzydną
piękne nie zdążą w to uwierzyć

popatrz na róże co w wazonie
krzyczą czerwienią wniebogłosy
i na dodatek już nie wspomnę
spuściły dziś na kwintę nosy

choć dalej piękne w swej purpurze
jednak straciły nieco blasku
ktoś powie - bo tak mają róże
gdy w brudnej wodzie bez oklasków

albo wśród chwastów gdzieś na grządce
by żyć wyciągać muszą szyje
niestety jedno wszystkim słońce
róża bez niego nie przeżyje

i bez miłości którą co dzień
zostawiasz kwiatom - wiem dlaczego
pozwól zakwitnąć jej w ogrodzie
ta od świętego Walentego


number of comments: 9 | rating: 7 | detail

sam53

sam53, 13 february 2014

aby do wiosny

jak uwierzyć gdy kobiecie
każdy stanik piersi gniecie
dla mężczyzny również klęską
kiedy krawat tak jak męskość
 
zwisa nie z powodu wieku
lecz z lenistwa co w człowieku
siedzi ciągle i nie znika
nawet kiedy bez stanika
 
kogo tu obciążyć winą
kiedyś w łóżku już z dziewczyną
wszak zwis w zwisie nie jest w stanie
gdy i cycki sprasowane
 
pościel w łóżku pognieciona
no i miłość wystraszona
ale wszystko w czterech ścianach
poczekajmy na bociana


number of comments: 1 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 10 february 2014

"... nikt nie woła"

zanim pójdę na wieczny spacer
tak powoli noga za nogą
tylko z tobą najmilsza zatańczę
tak mi ufną kochaną i drogą

zanim mgła spłynie bielą z obłoków
a cekiny rozbłysną bez światła
zatańczymy najdroższa choć kroku
już na amen w pacierzu nie starcza

przeznaczenie nabrało swej mocy
z losem wygrać niestety nie zdołam 
choć tak chciałbym nim zamknę już oczy
"głos z Litwy usłyszeć

...jedźmy nikt nie woła"


number of comments: 1 | rating: 7 | detail

sam53

sam53, 6 february 2014

dom

mówili będzie dom
piękny ze szklanych ścian
a w domu nowy rząd
a w rządzie ty i ja

to nie był wtedy żart
te z brodą wyszły z mody
powstawał domek z kart
płatniczo-kredytowych

z debetem wciąż otwartym
ten pomysł też nie nowy
ale ktoś zmienił karty
użyto papierowych

i tak od wielu lat
ktoś karty nam podmienia
nie pomógł vat i bat
a dom ze szkła w marzeniach


number of comments: 9 | rating: 6 | detail

sam53

sam53, 5 february 2014

Liebe stinkt nicht

w zasadzie nikt nie przypomina
jak ją odnaleźć w szarym tłumie
nic się nie kończy nim zaczyna
chociaż czy każdy to zrozumie
 
dlaczego trzeba skoczyć w ogień
albo wejść tam gdzie wejść nie warto
z mądrzejszym zgubić choćby drogę
i zmierzyć wzrokiem swą otwartość
 
zdążyć się komuś ofiarować
nie ma miłości bez adresu
nikt w szarym tłumie jej nie schował
kiedyś poczujesz że jej nie czuć


number of comments: 6 | rating: 6 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1