Poetry

sam53


sam53

sam53, 13 april 2026

bez wyboru

są takie zmierzchy które przechodzą w noc
jak niezapamiętany sen dziecka
któremu radość podnosi kąciki ust

ten uśmiech zawsze ściągam ze zdjęcia
czarno-biała fotografia nie pozwala wyobraźni
zgubić się w dzisiejszym poukładanym świecie

nie dziwi prawda która zasypia pod powieką
zaufanie podpisane matczynym przytuleniem
wyszeptanym dobranoc i ciepłem poduszki

z nadzieją że ranek przyniesie właściwą chwilę
codziennie przestawiam wskazówki w zegarze na czas letni
przecież całe życie nie można trzymać się tej samej gałęzi


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

sam53

sam53, 12 april 2026

każdy wiersz ma swoje pięć minut

mówią że wena nie przychodzi na zawołanie
może dlatego
chowam piękne słowa pod poduszką
jak marzenia

nocą
szept zatrzymuję przy uchu
kiedyś rozmawialiśmy o niczym
dziś oddychamy tym samym powietrzem
i we śnie i na jawie

boję się plotki która utknęła między tobą a mną
mówią że miłość
mówią że do śmierci

a przecież nie wszystkie żarty
szczypią przed pocałunkiem


number of comments: 2 | rating: 1 | detail

sam53

sam53, 10 april 2026

gwiazd szkoda

nie każda nadchodzi wielkimi krokami
umiera się we śnie po cichu bezpiecznie
a że gwiazd nam szkoda - gasną gdyśmy sami
tak jak smutek w pieśni wyśpiewany wcześniej

przestrzeń też się kurczy chłodem wieje z wierszy
łzami wiatr częstuje czytając z nich przyszłość
nie zawsze dojrzałość czyni cię mądrzejszym
nie zawsze codzienność spinasz nad kołyską

czasem kiedy słońce tak jak wczoraj w chmurach
a szept z zapatrzeniem tuż tuż obok frunie
nie błagam o miłość - niech przyzna się któraś
i na sine usta złoży pocałunek


number of comments: 4 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 7 april 2026

skąd się biorą wiersze

wieczorem szukam świateł
przeciągam zachodzące słońce na stronę nocy
tam gdzie słowa pachną wczorajszym szeptem
razem kołyszemy cienie na pogniecionej pościeli
zbieramy rozsypane po podłodze marzenia

lubię zdejmować całą ciebie z wilgotnych ust
nie wiem kiedy Poezja rozsuwa uda

zapominamy się


number of comments: 2 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 6 april 2026

tango z niechcemisiem

zwyczajny ranek chłodny kwiecień
w zimowym szalu za firanką
a mnie pod sercem znów coś gniecie
niechcemiś tańczy ze mną tango
.
w ramion wiosennym przytuleniu
w wietrznej rozmowie - wiatr od Łodzi
z wonią kaczeńców - może nie mów
noc tango wiosną ileś godzin
.
związani rytmem i muzyką
gdy zapatrzenie razem frunie
zaczynam w przeszłość wciskać przyszłość
cieszy najmniejszy pocałunek
.
myśli układam na poduszkach
dyngus był dzisiaj - kołdra mokra
gdybyś zechciała z ust na usta
dwa słowa przenieść - ja cię kocham


number of comments: 2 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 5 april 2026

łóżko

we śnie pozwalamy sobie na wszystko
to nic że skrzypi łóżko
obracam cię do ściany
z obrazem św. Elżbiety
szczęśliwa wpatrujesz się w jej aureolę
.
z przyjemnością ugniatamy świeżo wykrochmaloną pościel
gdybyśmy karmili siebie nie tylko uśmiechem
a z pięknych słów większą część zostawiali na zaś
ach gdybyśmy celebrowali z brzegu w brzeg każdą pieszczotę
zapisując się w kolejkę do bociana
z jednakową myślą - dziewczynka czy chłopiec
.
we śnie nawet łóżko skrzypi zupełnie inaczej


number of comments: 3 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 3 april 2026

idą święta

bociany przyleciały
nie patrz tak na mnie
przecież nic z patrzenia
.
przyleciały posiedzą całe lato
i sobie odlecą
taki mają zwyczaj
.
a nam cóż zostało
pilnowanie wyrobionych dołków w materacu
liczenie owiec baranów
twoje ciepłe piersi
wiem że lubisz gdy ciebie całuję
.
czasami chciałbym zostać bocianem
wyobraź sobie to radosne kle kle kle
gdy ląduję w gnieździe z węzełkiem w dziobie
.
zamiast na roraty
ludzie przyszliby nas oglądać na stodole


number of comments: 0 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 2 april 2026

wiersz który można

nie wiem co w tobie widzą inni
mnie radość sprawia nasza rozmowa
kilka słów zamienionych naprędce
nie zawsze wykwintnych czy subtelnych

chwila we dwoje sam na sam
gdy spojrzenia chwytają się w objęcia
a głos drży jakby dopiero co
wybrzmiał zmysłowym - kocham

i nie trzeba okrągłych zdań
wyrwanych z doskonałych życiorysów
lecz najprostszego w świecie języka
jakże barwnych kwiatów pełnych wiosny

radość sprawia twój nagi cień
pachnący świeżością poranka
deszcz włosów na poduszce i wiatr
który przenosi między nami pocałunki

radość w codziennym dzień dobry
gdy uśmiech zatrzymany na ustach
gotów zadomowić się bliżej niż myślisz
dziękując Bogu za już i za jeszcze


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 2 april 2026

podwójne halo

staram się nie pisać do płaczu
za nos nie wodzę
wielkanocne orzechy łupię
od rana szukam twego cienia obok siebie

czas przydeptuję w grząskim gruncie wiosny
myślami przy imieniu na zawsze

śniłaś mi się z początkiem
uśmiechniętych pieszczot kwitnieniem
pozwoliłaś się przenosić
tam gdzie deszcz gasił pragnienie
spełnialiśmy się na wyrost

mówiłaś że robię najlepszą kawę na świecie
gdy spojrzałaś na mnie
zamilkłaś


number of comments: 3 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 31 march 2026

głęboki fiolet fiołków

ile razy śmierć przechodzi przez człowieka
zanim zdecyduje się zatrzymać jak na światłach
ile razy twardnieją palce a krew tężeje
myśli uciekają same przed sobą
by na końcu tunelu rozbłysnąć światłem

czy sny mogą w jednym momencie się zestarzeć
czy wiatr dotyka tylko miejsc chorych na zmarszczki
nie dziwi śmierć na ulicy
pośród zwyczajnych ludzi
ciekawią mnie szepty którymi bóg przemawia do umierających
i próby przed zmartwychwstaniem


number of comments: 1 | rating: 2 | detail


10 - 30 - 100  






wybierz wersję Polską

choose the English version

Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1