2 april 2026
podwójne halo
staram się nie pisać do płaczu
za nos nie wodzę
wielkanocne orzechy łupię
od rana szukam twego cienia obok siebie
czas przydeptuję w grząskim gruncie wiosny
myślami przy imieniu na zawsze
śniłaś mi się z początkiem
uśmiechniętych pieszczot kwitnieniem
pozwoliłaś się przenosić
tam gdzie deszcz gasił pragnienie
spełnialiśmy się na wyrost
mówiłaś że robię najlepszą kawę na świecie
gdy spojrzałaś na mnie
zamilkłaś
Poetry
Prose
Photography
Graphics
Video poems
Postcards
Diary
Books
Handmade