Poetry

sam53


sam53

sam53, 31 march 2026

głęboki fiolet fiołków

ile razy śmierć przechodzi przez człowieka
zanim zdecyduje się zatrzymać jak na światłach
ile razy twardnieją palce a krew tężeje
myśli uciekają same przed sobą
by na końcu tunelu rozbłysnąć światłem

czy sny mogą w jednym momencie się zestarzeć
czy wiatr dotyka tylko miejsc chorych na zmarszczki
nie dziwi śmierć na ulicy
pośród zwyczajnych ludzi
ciekawią mnie szepty którymi bóg przemawia do umierających
i próby przed zmartwychwstaniem


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

sam53

sam53, 28 march 2026

gdybyś...

gdybyś pisała wierszem choćby we śnie
albo i nie we śnie
.
gdybyś tylko dla mnie odkryła twarz
albo całą siebie nieznajomym znajomym
.
gdybyś zaplątała marzenia w moje
nieprzespane noce nasycone wyobraźnią
z której ani wyjść ani wejść
.
wiem że wejść łatwiej
wszak kluczem poezji otwiera się
od dawna wszystkie serca zamknięte na amen
.
w zapachu fiołków
nie tylko słowa lgną ku sobie
w pocałunkach zostawionych na ustach
lśnią nasze tajemnice
.
gdybyś Wiosną
kwietniem majem


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

sam53

sam53, 28 march 2026

niebo

wytwór wyobraźni złudzenie
nawet jeśli w pierwszej wersji
ciemność wyprzedziła słowo


number of comments: 0 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 28 march 2026

wiara

cień boga zaplątany między ludzi
zanim koniec początkiem
zanim myśl zrodzi owoce


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 28 march 2026

miłość

chwila w życiu
z nadzieją że Piękno
to coś między obłędem a szaleństwem


number of comments: 0 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 27 march 2026

Wiersz poświęcony Kobietom

kiedyś mówiłaś że przy śpiewaniu psalmów
jakaś nadludzka siła ciągnie ciebie w górę
czujesz jak porywa cię wicher albo huragan
a ty poddajesz się jego woli i fruniesz
kołysząc frazy które w locie delikatnieją
głos nabiera bursztynowej barwy
dźwięki szybują kwitną
nabierają brzmienia gdy gardłowym zaśpiewem
pewność siebie zagina zanikającą przestrzeń strachu
.
ogień woda bliskość
gdybym w tym momencie namalował twój obraz
płótno szumiałoby namiętnością nagiego ciała
zagubionym pocałunkiem szukałabyś mężczyzny
jakaś nadludzka siła pociągnęłaby ciebie w górę
.
w wiosennych obłokach czesalibyśmy sobie wzajemnie włosy
wiem wciąż myślisz o seksie
.
ach ty Moja Liryczna


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

sam53

sam53, 24 march 2026

***

i znów motyle
wczoraj dzisiaj cytrynki rusałki jakieś nieznane
w słońcu
pewnie budzą się ze snu
widzę je w kolorach jak zdobywają przestrzeń
sprzed moich oczu do twoich
w locie

tak jakby moja plamka żółta i twoja
w podziwie dla skrzydlatych istnień
pawiki spod tęczówki bielinki spod powieki
rozkochane w tańcu

a ty jak zwykle Wiosną


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

sam53

sam53, 23 march 2026

prawdopodobieństwo

czy też czujesz dreszcz
między przytuleniem a pocałunkiem
gdy w ramionach ciężko o oddech
a oczom bliska wolność

czy słyszysz bicie serca
nawet jeśli nie jest to pukanie do drzwi
a ostatni kontakt z nadzieją w głosie
- proszę nie odchodź nie umieraj

narysuj światło namaluj koniec
który początkiem jeśli potrafisz dotknąć
jeśli potrafisz z powtórzeniami bez powtórzeń
zwariować tylko ze mną


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 21 march 2026

sen o wiośnie której jeszcze nie było

coraz częściej śnię o bezlistnych drzewach
wypalonych łąkach
coraz częściej biegnę przez puste ulice
szukam wiatru w polu
.
coraz częściej dusi mnie swąd i dym
słyszę gwizd i wybuchy bomb
skąd pod moim niebem we śnie tyle wojen
gdzie się podział czas na zmarszczki
na codzienność we dwoje
.
wczoraj wyśniłem modlitwę o pokój na ziemi
gdyby bóg chciał uwierzyć na słowo

dziś obudziłbym się w twoich ramionach
już pachniesz konwaliami
w pąkach bzy i kasztanowce

stał się cud


number of comments: 0 | rating: 2 | detail

sam53

sam53, 20 march 2026

nie od wczoraj

widziałem w tobie wróżkę
wróżkę pierwszej klasy
po przedwojennej szkole z papierami
nieprzechodzoną w kwiecie wieku
z tak zwaną popularnością a może i zazdrością
.
dzisiaj nazwaliby cię celebrytką albo gwiazdą
nie ma jak dobry zawód w ręku
i narobić się nie narobisz - tyle że nagadasz
Efekty przyszły zatem i gadanie nie po próżnicy
.
jeśli mówisz prawdę to i Bóg świadkiem
trudno podpierać się kłamstwem w obecności Najwyższego
zostaje jeszcze szczęście
wrodzone przyniesione w genach i nabyte
dokładnie jak śmierć
która zanim wyciągnie po ciebie ręce
siedem razy minie
.
widziałem w tobie wróżkę
rozdającą dzieciakom iryski
.
cyganka więcej nie powie


number of comments: 6 | rating: 3 | detail


10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1