Poetry

sam53


older other poems newer

10 april 2026

gwiazd szkoda

nie każda nadchodzi wielkimi krokami
umiera się we śnie po cichu bezpiecznie
a że gwiazd nam szkoda - gasną gdyśmy sami
tak jak smutek w pieśni wyśpiewany wcześniej

przestrzeń też się kurczy chłodem wieje z wierszy
łzami wiatr częstuje czytając z nich przyszłość
nie zawsze dojrzałość czyni cię mądrzejszym
nie zawsze codzienność spinasz nad kołyską

czasem kiedy słońce tak jak wczoraj w chmurach
a szept z zapatrzeniem tuż tuż obok frunie
nie błagam o miłość - niech przyzna się któraś
i na sine usta złoży pocałunek






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1