6 april 2026
tango z niechcemisiem
zwyczajny ranek chłodny kwiecień
w zimowym szalu za firanką
a mnie pod sercem znów coś gniecie
niechcemiś tańczy ze mną tango
.
w ramion wiosennym przytuleniu
w wietrznej rozmowie - wiatr od Łodzi
z wonią kaczeńców - może nie mów
noc tango wiosną ileś godzin
.
związani rytmem i muzyką
gdy zapatrzenie razem frunie
zaczynam w przeszłość wciskać przyszłość
cieszy najmniejszy pocałunek
.
myśli układam na poduszkach
dyngus był dzisiaj - kołdra mokra
gdybyś zechciała z ust na usta
dwa słowa przenieść - ja cię kocham
Poetry
Prose
Photography
Graphics
Video poems
Postcards
Diary
Books
Handmade