Poetry

Jarosław Baprawski


older other poems newer

18 march 2012

Przebity przebiśniegiem

przechadzam się ulicami
przypatrując się płaskim twarzom
w brudnych kałużach piję wodę z ptactwem
czarniejszym od ślepoty bułhakowa

z psami zjednoczony przeciwko hyclom
w ćwierkaniu pospolitych wróbli
w niekończącej się opowieści
przekręcam pierścień arabelli

powracam kurwa stachurą
znad fontanny do teatru
zgrany w dwa ognie

płonę i gaszę resztki człowieka 
najzwyklejszą wyborową 
zapijajam wszystkie
zdeptane sprawy

na szarych chodnikach
karaluchy i pluskwy

tym co zostało karmię motyle






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1