Poetry

Alutka P


older other poems newer

7 july 2011

na pustyni będzie pasać kozy


gotowało się w tyglu
wrzało od czterdziestu
i czterech
poniesie mnie kiedyś
po cholerę
brałam to pióro
 
miauczenie wszczepione pod skórę
jak próba tuberkulinowa
mam się czerwienić - niepotrzebnie
blednę
nadmiar murów
weszły w źrenicę
obrazy jak z noclegowni
bez ograniczeń w czasie
w przestrzeni ciągle
brakuje tylko białych rękawiczek
i cyrkla
 
chociaż ten jest
 
wbity w skroń zakreśla
możliwości poza milczeniem
od pokoleń zbijane kolejne deski
ramy obejmują bardziej
wtłaczamy się sami
 
dopasowani w centrum
wyrwać
nie sposób






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1