Poetry

JK


older other poems newer

3 november 2016

Perseidy

żar z papierosa odsłania mały fragment pokoju
zapamiętuje fotel wduszony w kąt ścian
 
wszystko inne jest poza jakby nie istniało w pamięci
liczę do pięciu otwieram oczy wymazując z osobna niespełnione
 
marzenia cisza zwiastuje burzę
papieros dogasa w płonącym wszechświecie
 
myśli są jak unoszące się ciepłe opary poruszam się po omacku
wymyślam wszystko od nowa nie ma imion nie ma twarzy
 
anonimowi ludzie utleniają się kropla po kropli






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1