Poetry

Nevly


older other poems newer

15 october 2012

na mewach sztorm

najpierw był wietrzyk
potem wiatr
na końcu przyszedł wicher

w locie
zerwał wszystko
łącznie z sukienką w kwiaty
hamulce przestały piszczeć
ty zaczęłaś
a bzami bluźnił w oczy maj

kiedy tak wieje
mewy przylatują same
nie zagłuszaj wyklutych
nie kalkuluj
po co pytać
dlaczego banany są krzywe

to co się dzieje
nie potrzebuje wspomagania
to nie jest inwazja
to coś więcej
coś ponad
ponad system wczesnego ostrzegania






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1