Poetry

Belamonte


older other poems newer

20 august 2012

Czujny sen (Żagiel 2)

człowiek jest myślącą trzciną
a wiatr karmana jej nie złamie
nie tylko myśli nie tylko jest giętki
i ustawia żagiel myślą
a ten żagiel to on
  
    ale także żagiel który się zużywa
    i łopocze szaro na tle burz i ciszy
    pełen dziur i łat
    jeśli on to żagiel

a ten żagiel ma też mięśnie
które nie mogą przesłonić giętkości
bo wiatru karmana nie zmienisz
ale siła tych mięśni to cud chwały
dzięki sile napina się i nie poddaje
do pewnej granicy
a nie zna jej dobrze nikt

    a co jest statkiem?
    statkiem jest ta chwila, to zamknięcie, ten świat
    on płynie w nim a w nim on
    to Bóg poddany przeznaczeniu
    nie do końca
    bo jest myślącym żaglem

ustawienie jest kluczem, giętkość i opór
krzyki majtków, myśli kapitana, nacisk lin
noc, dzień - są tylko tłem
więc w którym momencie wybieramy?
myślę że cały czas
rezygnacja to też wybór

    ten czujny żagiel musi odpoczywać śniąc
    a śniąc nie może przestać czuwać
    ustala kierunki poznaje granice zanurzenia
    gwiazdom i wiatrom przychyla się w toni snu
    otwiera i kontaktuje






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1