Poetry

hemoglobine


older other poems newer

14 may 2012

...

Rozdarcie.
Od kiedy jestem tu,na starcie?
Kiedy sie zaczęły te lepkie słowa?
Te pyszności pochłaniam od nowa.
Woń słodkiej nonszalancji z perfumami z Francji.
Aromat otula nasze ciała.
Muszę sie trzymać z dala.
Jak duże ryzyko by nastapiło,gdyby sie tylko pomiędzy nami okno uchyliło?
Rzucałbys szklnkami i różami?
Moja krew zmieszałaby się z aaroniami.
Sto słow.
Co sie stanie z naszymi pragnieniami?
Bedziemy nimi mnipulowani?
Zaczyna sie płacz.
Walę skronią o głaz.
Jeszcze tylko jeden raz.
Strach
Policzki mokre,na gołe cialo założe plaszcz.
Kapelusz okryje mą twarz.
Za ręke będę Cię trzymać
W łóżku piersią okrywać.
To wszystko powoli zacznie się rozmywać






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1