Poetry

Jaro


older other poems newer

11 march 2013

Zapałka

na początku istniała samotnie
urodziła płomień
pierwszy oddech
pełzającą łzę szczęścia
 
wszystko nabrało szybszego tempa
płomień nagle wyrósł
zachłysnął się powietrzem
zatańczył  ciepłymi kolorami
 
na chwilę zaświecił najjaśniej
by stawać się mniejszym i słabszym
dopalał się w codzienności i zgasł
pozostała wygięta czerń
 
krótkie szczęście
dobrze że jeszcze można poczuć
oliwny zapach tej miłości






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1