Prose

Stary Wujek


older other prose newer

23 january 2014

Dziad!...

Między oszczędnością a skąpstwem istnieje wąska granica.
 
Któregoś razu, w letni poranek wracałem z pracy do domu. Przechodząc obok sklepu spożywczego poczułem zapach cebularzy. Mmm... wspaniale! W tym momencie zorientowałem się, że jestem ogromnie głodny...  Uwielbiam jeść ciepłe cebularze polane keczupem. Pomyślałem, że kupię go sobie na śniadanie, ale przypomniałem sobie, że... w domu trzeba dokończyć chleb, który zaraz sczerstwieje...  Chleba nie godzi się wyrzucać...
...
Upał był nieznośny. Załatwiłem prawie wszystkie sprawy na mieście. Musiałem jeszcze iść na pocztę i wysłać list... Chciało mi się ogromnie pić, w ustach czułem pustynię. Przechodziłem akurat obok fontanny, przy której wesoło chlapali się ludzie... Inni leżeli na trawie lub siedzieli na ławkach popijając napoje z butelek... Wydaje mi się, że wytrzymam  i napiję się już w domu... Poćwiczę cierpliwość i wytrzymałość.
 
...  
Idąc przez miasto lubię obserwować ubiory ludzi. Większość z nich ma na sobie pstrokate, firmowe rzeczy... Do tego mają na sobie różne dodatki, szaliki, apaszki... rzemyki, biżuterię... wymyślnych kształtów okulary.  Zawsze zastanawiało mnie dlaczego modne są teraz wytarte spodnie?... Jeżeli chodzi o mnie, to mam swoje ulubione ubrania... to nic, że nie są nowe, najważniejsze żeby były czyste... ale ja ich przecież normalnie nie brudzę.
 
 
...
Można powiedzieć, że jestem złotą rączką... Umiem naprawiać różne rzeczy. Nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy wyrzucają zepsute przedmioty nie zastanowiwszy się wcześniej, czy można je naprawić. Kiedy kupowałem samochód od jednego człowieka, dowiedziałem się, że ma on w piwnicy stare, przednie drzwi od tego samochodu. Jedynym ich mankamentem było to, że wgniotły się one podczas niegroźnej kolizji drogowej...  ale przecież wystarczy je trochę oklepać i będą jak nowe. Człowiek ten ucieszył się kiedy powiedziałem mu, że z przyjemnością je wezmę ze sobą... i że nie będzie musiał ich sam wynosić na śmietnik.
 
...
Któregoś razu rano wstałem z wielkim bólem głowy, gardła... ciekło mi z nosa... czułem ból każdego mięśnia. Czułem się podle... Pomyślałem, że dobrze, że nie musze iść w tym dniu do pracy... Postanowiłem się leczyć własnymi sposobami. Nie lubię lekarzy i staram się do nich nie chodzić... Nie wierzę również w te chemiczne specyfiki, które przepisują na poprawę zdrowia. Najadłem się czosnku, zjadłem kilka jabłek i cytrynę... Znalazłem również na dnie szuflady kilka ziarenek goji. Naturalny antybiotyk i witaminy zapewne mi pomogą... I tak się stało...po dwóch tygodniach byłem prawie zdrowy.
 
...
Przy obiedzie kiedy dostaję dwa kotlety zawsze zjadam najpierw wszystko oprócz nich... ziemniaczki... surówkę. Zapytany, dlaczego to robię mówię, że mięso lubię zjadać na końcu. Jest to prawda! Ale ja zawsze zjadam tylko jednego kotleta, a drugiego odkładam mówiąc... że się już najadłem. Kotleta tego mogę zjeść jutro albo na kolację...
 
...
Bardzo lubię czytać książki. Mam kilka swoich ulubionych tytułów, do których powracam co jakiś czas, a kiedy je czytam... zawsze odkrywam w nich coś nowego. Książki są nieodłączną częścią mojego życia...  Szkoda, że w Bibliotekach trzeba długo czekać na nowe tytuły...
 
...
Lubię święta, nigdy nie przestałem czuć ich magii... Za każdym razem kiedy nadchodzą, cieszę się jak dziecko... Jedynie nie lubię kiedy w telewizji co roku pojawiają się te same pytania... "O karpie i choinki"...  Wiem, że są ludzie, którzy lubią prawdziwe choinki w domu, ale ja wolę żeby rosły sobie one naturalnie. W domu mam choinkę sztuczną...  Raz zapłaciłem i co roku nie musze się martwić o ich kupno...
 
...
Wolę przebywać sam...  Wtedy nikt nic ode mnie nie chce... ani ja nie muszę nic dla nikogo robić! 
 
www.facebook.com/starywujek000
 
 
 
 
 
Pisząc ten wpis szukałem różnych przykładów, które mógłbym opisać.  Zapytałem się swojej 3 letniej córki: "Jak myślisz... kto to jest dziad?"... Uśmiechnęła się szeroko... i po chwili namysłu  odpowiedziała "Ty jesteś dziad"   






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1