Poetry

Deadbat


older other poems newer

30 october 2014

płaczę w ciszy

Kiedy liczę na to
że nikt mnie nie słyszy
płaczę w ciszy

Kiedy boję się
że nikt mnie nie słyszy
płaczę  w ciszy

Kiedy wieczorem z lękiem potrząsam
skarboną swych myśli

Kiedy kładę do łóżka z obawą
że ona znów mi się nie przyśni

płaczę

płaczę w ciszy


Otworzyłem wszystkie okna domu
w środku zimy 
Wyrwałem deski z podłogi
zabiłem nimi drzwi piwnicy 

teraz patrzę jak śnieg spada
na pościel w łożnicy
Jak kandelabrów świece rozpalają 
zasłony kurtyny

i jeszcze zanim smagnie mnie pierwszy
bezlitosny oddech jej bezkresnej słodyczy
zanim huk świętego ognia co ponad głowami pieśń swoją
w ucho wprost wykrzyczy

zanim spłonie ma trwoga

ja płaczę

ja znów płaczę w ciszy






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1