Poetry

Misiek


older other poems newer

18 august 2017

Miłość

Jak spłoszony owad
po omacku lecę 
na spotkanie

z najjaśniejszą gwiazdą
z galaktyki gdzie nikt nie mierzy
upływającego czasu

ogarniam wzrokiem cały krajobraz
widzę dwa nagie szczyty
omijam porośnięty pagórek
przede mną jaskinia rozkoszy
w której cała spłonie
moja pochodnia

popiołem 
posypię
grzeszną duszę






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1