Poezja

Werewolf


Werewolf

Werewolf, 14 października 2010

Krótka historia o zaspokajaniu potrzeb kulturalnych przez hitlerowców

Podnosi się krzyk
Nie! Nie! To jeszcze dziecko!
Chłopiec wije się w objęciach matki...
Widok krwi odurza i budzi obrzydzenie
Jednak rzeź musi trwać
Ciała w mundurach SS przeładowują broń
Są puste
Żywe monstra bardziej martwe od swych ofiar...
Oddają drugą chorą, idiotyczną salwę
I chwalą się między sobą
Lecz słychać tylko drapieżne szczekanie i wycie...


liczba komentarzy: 3 | punkty: 8 | szczegóły

Werewolf

Werewolf, 28 września 2010

Kot

Powiesiłem kiedyś kota
(Nie dla zabawy)
Deszcz poniósł żałosne jęki
Ponad szare blokowiska
W chłodną noc marcową...

Powiesiłem kiedyś kota
(Nie z nienawiści)
Obserwując niczym adept
Jak zanika z wolna życie
Spływające w błota kroplach

Powiesiłem kiedyś kota
(Nie ze słabości)
Kołysankę mu sprawiłem
cienkim bawełnianym sznurem
i oddechem przyśpieszonym...

Powiesiłem kiedyś kota
Zdychał długo, bardzo długo...
I się tak niezgrabnie szarpał
A ja się nie lubię szarpać
Lepiej skoczyć z mostu...


liczba komentarzy: 0 | punkty: 7 | szczegóły

Werewolf

Werewolf, 7 lipca 2010

Krótki poradnik bycia poetą

Poeta nie powinien pisać o świecie
chyba że o pięknym drzewku
pachnącym kwiatuszku
nie o zbrodniach w Bośni
czy dzieciach w Nigerii
(jebany turpista)

Poeta nie powinien pisać o polityce
bo i po co?
Mógłby obrazić faszystę
komunistę
lub to coś (cokolwiek to jest)
które szwęda się po parlamencie
bez poglądów
bez wyglądu
nic

Nie powinien też pisać o sobie
chyba że o swojej miłości
udanej oczywiście
(nieodwzajemnione jebał pies)
by każdy mógł powiedzieć
ah! oh!
By każdy mógł się wczuć
ale za dużo nie myśleć
prezes firmy po podstawówce
czy kura domowa
której horyzonty sięgają sklepiku za rogiem

Najlepiej by poeta nic nie pisał
tylko ładnie się uśmiechał
i mówił że jest poetą
i rozdawał autografy
na swych nieistniejących tomikach wierszy
a co noc próbował się spuszczać
w coraz to łatwiejszą...
bezkształtna masa ciepłego mięsa

Najlepiej żeby nic nie robił
rozpaczał nad kruchością życia
(w ciszy)
topił w wódzie nieudane dzieciństwo...

I uśmiechał się oczywiście
i mówił że jest poetą


liczba komentarzy: 7 | punkty: 15 | szczegóły

Werewolf

Werewolf, 4 lipca 2010

Masakra na Woli

Pośród szyb rozbitych
w martwych ślepiach domów
huk uderza szybko
dym pełza powoli
ciało pada z krzykiem
z krwi ostatnie słowa
Masakra na Woli!

Już drżą czarne ślepia
Słodką krwią pijane
Głowa puchnie żądzą
W hełmu czarnej stali
Gdy całe rodziny stawiają pod ścianę
Ludzie jeszcze żywi tak jak trupy biali

Te same ulice
Dziś konają z nudów
Krwawe rany cegieł
Tynkiem zagojone
Pełza dym z kominów
Po dachówek zgiełku
Tylko mury domów w swym milczeniu proszą
By nikt nie umierał już z dzieckiem na ręku


liczba komentarzy: 0 | punkty: 9 | szczegóły


  10 - 30 - 100






Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1