Poetry

Przepoczwarzona


older other poems newer

6 august 2012

była

pies zawył o trzeciej rano
różańce w rękach
blask gromnicy muskał jej policzki

taka krucha i bezbronna
mała wyschnięta rodzyneczka
konała w bólu


dwa tysiące kilometrów
trzask zamykanego wieka
biały gołąbek i trąbka

w czerwcowe południe rosół nie smakuje
uśmiechy bliskich nie cieszą
...

i cisza i pustka i chłód






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1