Poetry

Edmund Muscar Czynszak


older other poems newer

24 january 2011

Przedostatni przystanek

powalony przez wichurę stary konar drzewa 
strzela w górę świeżymi gałązkami zieleni 
słońce, które znużone przysiadło na zachodzie r
wraca swymi promykami na wierzchołek dnia 
  
strudzony wędrowiec na ścieżce swego losu 
zawraca do chwil zapisanych złotymi słowami 
pająk zmęczony tkaniem misternej pajęczej sieci 
zamarł w bezruchu spokojnie oczekując pory chłodów 
  
krople potu wsiąkają wolno w przestrzeń przemijania 
dotykając najgłębszych pokładów zmęczenia 
nie porzucając gry podjętej w trudzie rodzenia 
realizuje kalendarz pór roku lat minionych 
  
przemierzam całą talię dni i miesięcy zatrzymuje się 
ponownie na przystanku jesieni nie myślę o zimie
 
idąc odważnie i wytrwale w stronę kolejnej wiosny 
nie pozwalając by mój pojazd zatrzymał się na ostatniej stacji  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1