Poetry

violetta


older other poems newer

7 august 2015

Chłodny ranek

 
 
 
 
Przychodzisz znikąd, słodki jak światło, utajony jak noc.
Powietrze, niebo szczęśliwe w twoim śnie. Ciepło unosi się
z rąk, by po drodze nie było zimno.
 
Zioła wyrastają do stąpania; wypatruję miejsca do odpoczynku, 
z mgły moja skóra. Kiedy otwieram oczy, 
rośnie księżyc, 
gdy zamykam, kołysane koronami drzew.
 
Pod podniebieniem skryta na zimę, razem 
wydostaniemy się przez śniegi, ale teraz śpij, póki 
nie powitają śpiewem ptaki na ramionach,
tylko dla ciebie.






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1