Poetry

Florian Konrad


older other poems newer

26 february 2016

Efekt Ganzfelda. pod wodą


z przekory nie zostaliśmy gejami
choć trzymamy się zbyt blisko, na wyciągniecie
 
zamiast ręki wypadałoby podawać igłę
(haft wychodzi pięknie, choć materiał do kitu)
 
biały szum, więc znowu omamy. zaciskam powieki
i powstaje słoik. bulgocze formalina. zaciekawiony
spoglądam w głąb szklanej czaszki
 
ciągła zima i fobie, potworki w kształcie 
orzechów włoskich. bezmózgowcy
 
czasem przez denko rozmawiam 
z nieślubnym kuzynem znanego malarza
 tego od aktów
najczęściej wychodziły mu wypięte cztery bukwy 
(lepiej się nie domyślać co odczytałby rumpolog)
 
a nie, czekaj- to przecież też ja
tylko starszy, bo w lustrzanym odbiciu
i wyglądam jakbym podłapał coś wenerycznego
 
na przedramionach makatki w słoneczniki
ręce tak wysoko w górze, że aż widać krzyż

 
 






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1