Poetry

Colett


older other poems newer

18 june 2010

tamten wieczór

przestawała z tym walczyć
nawet stare zwierciadło
korzystało z okazji
gdy pragnął

***

odkrywając sens karmy
pośród wonnych kadzideł
zmieniał myśli z bezwładnych
w bezwstydne

zanim zenit z nadirem
żar odkryły w jej skardze
odbierała przybyłem
jak mantrę

dłonie w ciszy błądziły
utrwalając w pamięci
zakazane rewiry
by zwieńczyć

***

wieczór witał poranek
senną chwilą po burzy
blaskiem świec kołysanej
odurzył






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1