Poetry

Marek Gajowniczek


older other poems newer

2 august 2015

Moja pani - Pokora

Jak trafić do ludzi,
gdy system się trudzi,
byś nie mógł przekroczyć progu?
Byś przestał się łudzić,
że sumienia zbudzisz.
Już lepiej powierzaj je Bogu.

Skazany na ciszę
i upchnięty w niszę
w cenzorskie splątany pęta,
pisz sobie a muzom,
bo medialnym tuzom
nie depczesz już nawet po piętach.

A kto to przeczyta?
Deskami zabita
jest strona, okno w internecie.
Czas szybko ucieka.
Nie drażnij człowieka!
Bez sensu o wolności pleciesz.

Twe loty niziutkie.
Jesteś krasnoludkiem
za gęstą wyborów kratą.
Gdzieś widzów miliony
składają pokłony
koncernom, prasowym magnatom.

A twój wierszyk w chmurze
nie powisi dłużej
i zniknie, gdy zgasisz ekranik,
a tobie pokora
zostanie i nora.
I to jest wieczna twoja pani!






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1