Poetry

andy42


older other poems newer

3 september 2011

W tych słodyczy ramionach

tak jak deszcz który pada sobie gdzieś
a ziemia wysuszona pragnie tych drogocennych kropli
tak jak woda sobą daje rybom żyć,
tak te bez niej nie mogłyby żyć
tak jak słonce daje ziemi cieplo,
by ta kwitła wciąż
tak radość moich oczu pragnie z tobą być
tak serce moje płynie do ciebie
tak jak wiatr tanczy w chmurach
a chmury wirują zakochane w nim

mój siwy włos jest ciemny dziś
juz siwe włosy pokryły głowę mą
chyba ją pomaluje
by mlodość mi wróciła
a ta poszla kysz kysz
i ciagle już oddala się odemnie
a cień staruszki wyciaga do mnie rece
chodż chodż do mnie
ja Cię utulę do snu
ona już idzie do mnie
swoimi szybkimi kroczkami
ona niesie dla mnie ten spokojny sen
zapomnienia o wszystkimco się działo,
odpocznę na skraju lasu nad jeziorem
gdzieś w dalekiej bezkresnej przestrzeni
a nasze usta zatopią się w szalonym tańcu
biedziemy spogladać w swoje zakochane oczy
rece spragnione Ciebie bedą pieszczotliwie Cię dotykały
bedziemy muskać się promykami gwiazd
czern nieba otuli nas w łóżkach namietnosci
będziemy szybować w błękicie nieba
nasze zakochane serca pobiegną do siebie
ten proch znika w szalonym kochaniu
i niesie w promykach nadzieji
ku nowym świtom
spotkania Ciebie w miłosnym trwaniu
połączone ciala w rozkoszy milosnych wojaży,
odpocznienie znajde w twych słodyczy ramionach






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1