Poetry

Istar


older other poems newer

7 july 2014

głupia

najgorsza śmierć 
kiedy nikt nie umiera,  
a już go nie ma.

zakładasz zieloną koszulę,
marynarkę w zupełnym niestylu, 
wygodnie stare buty.
poznaję, odchodzisz.

i jak to w umieraniu bywa
nie odprowadzam cię na dworzec
nie pozwalasz mi się rozstać.

wrócę


ale tego już nie słychać
w żadnych myślach
jesteś z daleka
pewnie masz już bliskich
psa, kogoś do kochania
nie, nie mówię o miłości
nie jest kobietą, 
ani dzieckiem do zaopiekowania 
w ciągłym powtarzaniu
dobranoc, też cię kocham

najgorsza śmierć to ta
którą żyjesz






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1