Poetry

bosonoga - Gabriela Bartnicka


older other poems newer

22 september 2013

niezbadane są wyroki

babcia raz po raz
zbierała się do umierania
ale czas był wciąż nieodpowiedni
 
bo przed gwiazdką nie wypada
a po świętym józefie warto 
nawet zza szyby zerknąć
na świeżą zieleń
 
lecz kiedy usłyszała
z głębi drzemki
 
chodź do mnie moja pelasiu
i weź może pierzynkę
bo wieje z bramy piotrowej
a dotyk aniołów lodowaty
 
podjęła decyzję migiem
spakowała resztki ciepła z powłoki
ziemskiej do duszowej skrytki
 
i w te pędy do dziadka






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1