Poetry

zaczęłosięodjabłka


older other poems newer

10 june 2011

Na siłe

podmurówka domu wykruszyła się
cegły zaczęły się poruszać drżeć
zaczęło puszczać spoiwo
zmiękczyła je woda zalewając fundamenty
zgasiła ogień w piecu
nie było jak wypiekać chleba
od dawna dzielenie się chlebem solą
było tylko czynem
nie czekało się z kolacją spać szło się głodnym
bez kołysanki wybijanej tętnem wygrywnej na odechu
budzik zaczął być nastawiany wcześniej
aby uniknąć porannego dzień dobry
niedbale zawiązany szalik przestał budzić rozczulenie
kiedy walizki stały już na progu
może
zaważyła jedna łyżeczka jeden kubek
chodzenie do kościoła z jedną złotówka na tace
pojedyncze miejsce w kinie
może
chodziło o poklepywanie po plecach
jesteś
jeszcze młody
prawda






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1