Poetry

sam53


older other poems newer

14 may 2016

wyjdę z siebie, a Pani...

Ja przy Pani wychodzę na ludzi
i uśmiechem mnie Pani zaraża
przez sen czuje gdy on czyli budzik
budzi we mnie codziennie zbrodniarza 

a tak chciałbym w narcyzach żonkilach
być przez Panią budzony na kawę 
nie musiałbym też czasu  zabijać
obiecuję solenną poprawę

mógłbym z siebie dla Pani coś jeszcze 
coś co zabrzmi troszeczkę  niezgrabnie 
chciałbym Pani oświadczyć się wierszem
wyjdę z siebie
a Pani dziś za mnie






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1