Poetry

sam53


older other poems newer

29 march 2019

póki

jesteś senna 
a ja chciałbym wejść w tę senność 
w zapomnienie w oczu bladość półotwartość
w szept co z szeptem ciepłym słowem z tobą ze mną 
dzieli ciszę póki wieczór póki jasno

dzień odpłynął marzeniami gdzieś w połowie 
pocałunki ciągle zdają się modlitwą 
wiesz że wierszem ci wszystkiego nie opowiem
a dokładnie co dla ciebie znaczy wszystko

jesteś senna 
deszcz ma padać - chmury nisko 
chyba amor znów wędruje po obłokach 
a tak chciałbym choć łyżeczką 
- co tam łyżką 
póki wieczór póki jesteś póki wiosna






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1