5 january 2026
maj wciąż pachnie miłością
jakiś nie dotyk prędzej pocałunek
myśli o tobie zagubione we śnie
w zieleni liści wiosna do nas frunie
zmysłowy obłok nie czułem go wcześniej
kwietnej miłości kiedyś ty kwiatami
wonią konwalii gdy otwieram okno
zapachem maja gdy między wersami
słowa w bukiecie stają się pieszczotą
najczulszym szeptem zaplątanym w ciszę
gdy błękit nieba opada w ramiona
a wiatr chciał nie chciał epilog dopisze
zapach kobiety gotów mnie pokonać
Poetry
Prose
Photography
Graphics
Video poems
Postcards
Diary
Books
Handmade