Poetry

sam53


older other poems newer

17 february 2026

dobrze cię widzieć

gdy otwieram oczy
zbudzone myśli oswajają się
z widokiem snów w nieładzie
z obrazem rozrzuconych włosów na poduszce
kradną chwile wyobraźni budując między nami
scenografię do porannego pocałunku

uśmiecham się do twoich uniesionych kącików
ciekaw o czym można śnić
z niedomkniętymi ustami
z wczorajszym dobranoc na końcu języka

dobrze cię widzieć zanim pierwszy promień
przeszyje firankę kładąc się pokotem
w fałdach miękkiej pościeli
zanim zbudzi cię zwyczajnie w ramionach
z prawem do wszystkich rozkoszy
jakbyś była słodką wiśnią
ukrytą w czekoladowej polewie

gotową nie tylko na pocałunek






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1