Poetry

sam53


sam53

sam53, 2 january 2024

Izabell

próbuję ciebie wymyśleć
wydłubuję ze snu
ze szczelin w podłodze
rozdrapuję strupy szukając światła
widzę ciebie w aureoli poezji
a może to tylko echo

podniecasz słowem
każdą wyżebraną frazą
każdym ciepłem zatrzymanym w uścisku rąk
jędrnym ciałem
dotykiem języka na podniebieniu
kroplą śliny na ustach
śladem po pocałunku

wciąż widzę ciebie w aureoli poezji
- piękna
https://youtu.be/x2PTe0bKZJ4?si=7Q-FrICJlYH-_RsI


number of comments: 4 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 2 january 2024

świtaniem

jest we mnie wiosna - czy chcesz więcej
błękit i zieleń mokre usta
rozkwitłe żółcią dziś kaczeńce
jabłonie rzędem w ślubnych sukniach

jest woń konwalii tuż za oknem
lubię gdy czasem ktoś w nie zajrzy
sprawdzi czy usta jeszcze mokre
i czy nie spadły nasze gwiazdy

czy sen majowy już się przyśnił
a zorza różem trwa w obłokach
z tęsknotą wstają ranne myśli
kochaj i całuj
całuj
kochaj


number of comments: 2 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 1 january 2024

wieczór

jakże inny od tych pod ciepłym kocem
z lampką grzanego wina
gdy wtulasz się w mój granatowy sweter
śnisz o czymś niezwykłym magicznym

nocą
Vivaldi przenosi nas w wiosenną przestrzeń pól i łąk
gdzie wiatr pachnie kiełkującym owsem
można rzucić w ciemność słowo albo dwa
wsłuchać się w ciszę pędzących gwiazd
ile w niej spokoju i melancholii

o świcie
ze słońcem rodzi się jutro
dotyka różowo-fioletowych obłoków
budzi życie aż po zamglony horyzont
nawet pod źdźbłem trawy
gdzie z szarego kokonu
wypełza jeszcze mokry ceik
właśnie prostuje skrzydła

to pierwszy motyl w ogrodzie Anny
miłość nie wybiera

wiosną


number of comments: 4 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 1 january 2024

Przed czuję dreszcz

nie nie
seks między nami
nie jest grą nagich ciał

to związek dusz
trzepot duszy w duszy
z wyobraźnią która miota się
między sceną a widownią

poszukując poezji w codzienności
teatru we śnie i realu
melodii w słowie

czasami gdy gubię się w labiryncie myśli
albo dusza jest nieczysta
gwałcę

kurtyna


number of comments: 3 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 31 december 2023

początek

wygląda na to że doszliśmy do początku
miło osiągnąć cel który niedawno spędzał sen z powiek
możemy otworzyć się wzajemnie na siebie
zacząć coś nowego
zostawić tłum żegnający stary rok
podekscytowany głośną muzyką
hukiem sztucznych ogni

odnaleźć wilgotne dłonie
skrawek ciszy
z życzeniami noworocznymi pod kocem
z szampanem

ogień w kominku
twoje usta
patrz Nowy Rok otworzył oczy

ze zdziwienia


number of comments: 4 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 31 december 2023

czas odnaleziony na kilka godzin przed Nowym Rokiem 2024

w oczekiwaniu zimy
która miała obudzić się jeszcze w grudniu
jak w przełożonej na styczeń nieuchronnej wizycie u dentysty
albo w niecierpliwym spoglądaniu na zegarek
gdy spóźniony tramwaj nie ma nic wspólnego z pożądaniem
jest ten sam odcinek wyjęty z życiorysu
który można byłoby przykleić do życia zupełnie inaczej

to nic że nie pozwalam ci odwiedzać moich snów
i czasami odkładasz na półkę tomik z wierszami

przecież już dawno temu
mieliśmy iść do łóżka


number of comments: 2 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 30 december 2023

jesienna melodia słów

wieczór w deszczu
zmarszczki z latarnią w kałuży
twój uśmiech pod parasolem
nie ogarniam wszystkiego wzrokiem

nie czytam z warg
a słyszę

kocham


number of comments: 2 | rating: 4 | detail

sam53

sam53, 28 december 2023

ostatni wiersz o Warszawie

nie wiem ile mam lat
przed oczami mieszają się obrazy
często odwiedzam szpital naprzeciw zoo
kościółek na Solcu po drugiej stronie rzeki

pamiętam jazdę trolejbusem Myśliwiecką na łeb na szyję
schody na Górnośląskiej
jeszcze czuję zapach starych kamienic na Powiślu

jakiś czas temu znalazłem w piwnicy
stary zeszyt z wierszami

ktoś powiedział że wystarczy jesienią
przesadzić cebulki z metaforami


number of comments: 2 | rating: 3 | detail

sam53

sam53, 27 december 2023

niech górę weźmie słowo

mijamy się niczym dnie i noce
zagłaskani codziennością i przyzwyczajeniem
w milczeniu przechodzimy obok poranków
przesuwając uśmiechy między kawą i herbatą

tak jakby słowo było ciężarem
z którym trzeba wejść na niejedną górę
gdy w rzeczywistości jest motylem wrażliwym na światło
z długim cieniem biegnącym ku zachodowi

przestrzeń miedzy nami wcale się nie kurczy
we mgle dostrzegam coraz mniej szczegółów
błądzę gdy chcę odnaleźć drogę do ciebie
w tym labiryncie czuję się zagubiony

a czas iskrzy


number of comments: 4 | rating: 5 | detail

sam53

sam53, 27 december 2023

świąteczna noc

kiedy w bieli rozkwitnie nam zima
magią szadzi wysrebrzą się święta
w soplach lodu mróz chwilę zatrzyma
z pierwszą gwiazdką znów zabrzmi kolęda

przytulimy się nocą do ciszy
sianko będzie miłością pachniało
ech Maluśki Maluśki z kołyski
zaśpiewamy w objęciach nieśmiało

wiesz jak cudnie przy blasku księżyca
pocałunki zostawiać na ustach
i kolędą się razem zachwycać
zanim noc nas w tej magii rozhuśta


https://youtu.be/zeF6yeo-hS0?si=pCcmug5ooimofgVl


number of comments: 2 | rating: 4 | detail


  10 - 30 - 100  






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1