Poetry

Alutka P


older other poems newer

5 july 2011

brekcja

lewy prosty w serce i kręci
wie że nie lubię dobrze ułożonych
dat już sobie nie przypomnę
wiem kiedy tokują cietrzewie
ogony postawione
oczy jak karbonado
zazdroszczę
chęci życia
brak
najgorsza bezradność
od wczoraj utrzymywałam się
na powierzchni
sama
wchodzę pod wodospad
żeby tracić oddech
potrzeba niewiele
potrafi położyć na wznak
liczę bruzdy w suficie
dziura
nie wystarczy załatać
i tak przecieka
nie dopilnowano
postać
gramoli się
odrażająca brudna
do granic
wściekłość w tyglu
pasjami
ryglowane usta






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1