Poetry

Maryla


older other poems newer

4 august 2012

Niefrasobliwa

 
 
Młodzieniec  pewien o względy  zabiegał
Dziewczęcia  urodziwego, acz  wielce płochego.
U stóp  panny  róż płatki rozścielał czerwone,
Każdą  najmniejszą  zachciankę  spełniał  onej.
 
 Próbował wciąż na  wszelkie sposoby,
Panna przywykła do pochwał swej osoby,
Grymaśną  będąc , chłopcem  gardziła,
Śmiała się i wyszydzała, uczuciem bawiła.
 
Gdy wreszcie młodzieniec  odszedł z miną zrezygnowaną,
Dziewczyna zapragnęła znów być  kochaną  i podziwianą.
On  jednak zbyt daleko uszedł  za góry wysokie  i doliny,
Nie słysząc  westchnień przecudnej dziewczyny,
Stąd  morał płynie dla was panny  niefrasobliwe,
Gdy  ktoś  Was kocha szczerze – bądźcie  czułe i  wrażliwe.
 






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1