Poetry

smokjerzy


older other poems newer

15 november 2017

schemat

w dzień 
należę do kota kobiety rozsypującego się auta 
political fiction 
rzadziej - sam do siebie nigdy do psa 
który także woli należeć 
  
w przestrzeni 
pomiędzy wdechem a wydechem 
szukam świętego graala korzystając z mapy 
w skali zero do zera 
  
mam czas na wszystko i nie mam czasu na nic 
ten wynikający z rotacji znaczeń paradoks wykorzystuję 
do interpretacyjnych nadużyć 
  
byleby zawsze wyjść na swoje 
  
noc 
rozkłada na czynniki pierwsze 
fantasmagoryczne idee światła i wtedy czuję  
jak długie korytarze 
drąży we mnie atawistyczny strach 
  
uciekam 
spadam w ciemność jak bomba z misją 
rozbicia jakiegoś dna 
  
w ruinach pamięci błądzi ślepy staruch 
z twarzą nienarodzonego dziecka - u jego boku dwa psy  
początek i koniec 
skaczą sobie do gardeł 
  
potem jest zawsze coś do naprawy 
  
rower 
kolano 
relacje 
  
i pies przybiega - żeby do kogoś należeć






Report this item

 


Terms of use | Privacy policy

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1