Emma B., 15 października 2012
Wczoraj znowu odwiedziłam T. Bez zmian, tzn bez zmian w postępujących zmianach charakteru. Nie wiem jak się do tego ustosunkować. Nie jest łatwo, nie mam żadnego kontaktu wzrokowego, oczy takie nieobecne. Żaden wspólny temat się nie pojawił, stereotypy, konieczne sygnały kontaktu organizacyjnego. (... więcej)
Istar, 14 października 2012
oddam ci swój róg poduszki
odprawię duchy zabawek
którym nie uszła na sucho złość
małych rączek
w starych drzwiach skrzypią pająki
w ogrodach melancholijne chryzantemy
noc posyła księżycową lampkę
odejmę od rączek zatrute jabłko
miś srebrnym mieczem
obroni cię (... więcej)
Emma B., 14 października 2012
Mam ochotę zacząć od słów dawno dawno temu, gdy nie było jeszcze telewizorów, gdy świat poznawało się z opisów w książkach i rysunków podróżników... Tak rzeczywiście historia rozpoczęła się bardzo dawno temu, nie jest wymyślona, ale mimo to nie będzie miała dobrze określonego (... więcej)
Veronica chamaedrys L, 14 października 2012
na biwaku spaliśmy w pontonach wilgotne namioty skrywały kałuże
pod sosnami pachniało już żywicznymi wakacjami tam czekaliśmy na
słońce ty malowałeś tamaryszkiem ślubną wiązankę w swoim atelier
rozesłano wici przybyłeś na czas zostawiłeś niewypisane świadectwa
pobrudzony farbami (... więcej)
Bogna Kurpiel, 13 października 2012
Ciszą mnie niesiesz
nocą kołyszesz
na wzór Twój
i niepodobieństwo moje...
zaczęłosięodjabłka, 13 października 2012
Nie budzę się już z myślą "dajcie mi utonąć".
Obliczam statystycznie ile szczęścia może dziś przypaść na jednego z 27 tys. mieszkańców. Ile na 3,8 miliona?
Prawdopodobieństwo w szkole opanowałam najsłabiej, pewnie dlatego słabo idzie mi gra w karty, co wbrew przysłowiom (... więcej)
gabrysia cabaj, 13 października 2012
Przy zachmurzeniu, takim jak dzisiaj,
jakie te myśli przyziemne.
Wiatr za oknem porusza jesiennymi gałązkami,
coś tam gnije w powietrzu, jakaś nostalgia
pomieszana z mokrym gruntem.
Obieram jabłka na kompot.
W mojej Chacie jest ciepło i przytulnie.
Daje mi schronienie (... więcej)
Patrycja, 12 października 2012
Jest taki moment, gdy ciało zaczyna uwierać.
Gdzie urywa się łza a jesień co to się nią zachwycało, przestaje szeleścić liśćmi. Wszystko zaczyna się od stóp, którym ciągle zimno, coraz wyżej i wyżej aż po żołądek, w którym mieszka przejmujący ucisk.
To jest ten moment gdy (... więcej)
Nevly, 12 października 2012
w twoich rękach mój los jest monetą
rzucasz tak wprawnie
wiem to moja wina
pragnień które nie są wierszem a wyznaniem
już nie znajdziesz
na krawędzi słowa gdzie owoce jesieni
budują podwaliny pod ludzi_ki czort cię nadał
na ustach wzrastaniem smaku
kiedy pełno kasztanów (... więcej)
Nevly, 12 października 2012
krzykiem do samotności przychodzisz zazwyczaj
w czarnej sukni czujesz się z tym tak dobrze
mieszkając pomiędzy szeptami
które odrzucasz umyślnie dopóki nie chodzi o miłość
kolor ciała w objęciach namiętności
malujesz dopiero szaleństwem nocy
kiedy na podłodze przestajesz (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.