Misiek

Misiek, 6 lutego 2026

On i król Jednooki

W królestwie ślepców - jednooki jest królem *Erazm z Rotterdamu
------------------------------------------------------
Od tylu lat błądził pośród ociemniałych

w nieznanym miejscu i krainie
niczym Tezeusz w labiryncie
tylko jak dziecko był bezradny
bez kłębka nici, daru Ariadny

szedł powoli i liczył tylko kroki
krzycząc z rozpaczy co chwilę
bądźcie przeklęci i też gińcie
gdy czuł że sam za chwilę zginie
zabity przez niewidzialnych żołnierzy

na drodze stanął mu król jednooki
w złotej koronie ubrany
w strój paradny
stój dokąd zmierzasz człowieku

szukam sensu życia
odparł królowi smutno
daj mi królu jeszcze czas
i żebym choć ten jeden raz
mógł serce nakarmić i duszę

jedną dobrą myślą przed potopem
bo on wszystko na koniec zaleje
pozwól mi napisać na pożegnanie
choć jeden ostatni wiersz

odparł jemu Jednooki
nic nie chcę i nic nie muszę
nałóż lepiej człeku szatę pokutną
ale wiedz że nie jestem Cyklopem

kto inny jest władcą tamtego i tego świata
prawdziwym twórcą dzieł wspaniałych
bo nie wiem czy o tym wiesz
że też Jego poznasz ale tylko na tyle

na ile twoje jestestwo w Niego uwierzy


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

violetta

violetta, 6 lutego 2026

Hipnotyczna

moje sekretne miejsce
skryte pośród morw

zabieram książkę wodę
stęskniona z filiżanką

dotykam białych dzwonów
w cienkiej zasłonce

jestem na innej płaszczyźnie
istnienia z piosenką


liczba komentarzy: 0 | punkty: 3 | szczegóły

sam53

sam53, 6 lutego 2026

szukając szczęścia trzeba się pochylić

.
już dziś szukam szczęścia wśród wiosennych kwiatów
pomiędzy podbiałem a polną kostrzewą
w powojach rumiankach w zieleni rajgrasów
w porannym rozprysku pierwszej kropli rosy
zaplątanej wczoraj w zapach macierzanki
dziś spragnionej deszczu w postrzępionym cieniu
.
światłem dnia w zmęczeniu - mrokiem w środku nocy
snem którego brzegi wiążesz chustą marzeń
wiatrem w rozchełstanej jedwabnej koszuli
uwięzionym w sieci słów niedokończeniem
ciepłem małych dłoni - niepamięcią dziecka
magią która co dzień nowe barwy płodzi
.
szczęście - kiedy fiolet mieni się błękitem
w szmaragdowych oczach uśmiecha się słońce
gdy biegniesz przez pole - chwytasz świat w ramiona
i wołasz i szepczesz na przemian - czy zdążę
choćby bramy nieba otworzyć na oścież
czy zdążę - wszak jestem tutaj tylko gościem


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

sam53

sam53, 6 lutego 2026

dzień dobry

dzień dobry życie - tak mówię nad ranem
zawsze do siebie - niechaj serce słyszy
tę moją radość choć słowa zaspane
a od uśmiechu dostają zadyszki

dzień dobry szczęście - dobrze że zostałeś
i jeszcze wierzysz w naszą złotą jesień
w los który przyniósł to co nam pisane
choć obiecywał nawet góry przenieść

dzień dobry zdrowie - szukam cię dokoła
wiersz ci napiszę - wiesz ile wiersz znaczy
biegam za tobą na kolację wołam
jesteś jedyne - nie chcę ciebie stracić

dzień dobry miłość - a ona tuż obok
i słów brakuje - bałagan w literach
myśli przy tobie - fruną razem z tobą
ach spójrz dziś Miłość
serca nam otwiera


liczba komentarzy: 0 | punkty: 3 | szczegóły

ais

ais, 5 lutego 2026

Zło wierszem zwyciężaj

Nie da się zmienić przeszłości,
to losy w skale wyryte.
Życie to nie animacja,
trwanie jest naszym zaszczytem.

Na polu bitwy o przyszłość,
stoisz samotnie bezbronny.
Odszukaj drogę do serca
i słowa wierszem uwolnij.

__
Inspiracja. Parafraza.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 4 | szczegóły

Arsis

Arsis, 5 lutego 2026

Kiedy przyjdziesz umówioną porą

Stoję pod tym drzewem, co wtedy. W niemodnym garniturze i w krawacie
uwiązanym krzywo.
I stoję spragniony miłosnego chleba: a nuż coś z tego wyniknie?

Pod tym cieniem skrzydlatym i bystrym
od oddechów letniego popołudnia,
od wietrznych westchnień oczekiwania.

I czekam, jak czekałem wtedy.
O tej godzinie, w której gołębie i wróble... I ptaki inne. I inne…

I kwiaty różane, których
woń, aromat i barwa…

Otwarły się szeroko,
zdziwione tym
upojeniem słodkim.

Wiesz, czekałem długo.
I czekam nadal.
Tutaj.
O tej godzinie sennej. Na wpół-wieczornej i tkliwej.

W liliowej poświacie
obłoków.
W tej dolinie słońca
i mgnień utajonych, i trawy.

A kiedy przyjdziesz umówiona… Bo przyjdziesz, prawda?

A więc, kiedy dostrzegę ciebie w oddali
z kosmykiem włosów przesłaniającym ci twarz,
bo dzisiaj wiatr tak jakoś plącze gałęzie, szeleści. I chwieje, tarmosi…

Wtedy podejdę do ciebie
w tej niepewności okrutnej: czy ty, czy ty…

Lecz najpierw
podejrzę
w utajeniu i ciszy.

Ciebie.

Więc patrzę jak patrzyłem wtedy.
I napatrzeć się nie mogę.

Gałązka muska mnie po skroni, łaskocze, kiedy rozchylam czujnie wiotkie łodygi krzewu,
co znienacka stanął tuż przede mną.I widzę liście i płatki, i sok lepki tworzący białe ślady.

I cień wąski między mną i tobą.
Tej gałązki między nami.

Po którym przejdę,
jak po kładce nad
strumieniem rwącym.

Dużo tu światłocieni, ostrego chiaroscuro. I tej jakiejś cichej melancholii, której szum aż nadto
tężeje w sześcianach powietrza, których ciepłe wargi przypadają do moich warg spragnionych.

Do twoich.

Czujesz? Właśnie gładzę twoją twarz przypadłą do mojej,

A twoje włosy, a twoje...
Kładą się miękko
pod dotyk
moich palców
przeczesujących je czule...

Portugalczycy nazywają to „Cafuné”.

Ty wiesz. I ja wiem.

Nasze słowa. Wszystko to, co chcieliśmy sobie powiedzieć,
powiedzieliśmy w poświacie księżyca, co spływa teraz smugą srebrną. perlistą.

A więc to już tyle
upłynęło czasu?
To już tak późno?

Nie. Proszę! Nie odchylaj głowy,
nie oddalaj
zmyślnych ust!

Choć wówczas odsłonisz
swoją gładką szyję.
A wtedy moje usta chciwe…
A wtedy moje szepty na twojej drżącej skórze...

Zostańmy
tak.
Jeszcze.

Choć jeszcze…

(Włodzimierz Zastawniak, 2026-02-05)

***

https://www.youtube.com/watch?v=G7oa-b1-tyY


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

violetta

violetta, 4 lutego 2026

Wolność

pachnę płonącym i błyszczącym sercem
mam kwiat dla ciebie boże czytane słowo
wierzysz w moje możliwości nowe dobra
ty zrobisz to kiedyś z troski dla pasji


liczba komentarzy: 0 | punkty: 4 | szczegóły

Yaro

Yaro, 4 lutego 2026

ziarenko

odeszło życie
ziarenko szczęścia
zapłakało pod swetrem
cierniem i ciosem
Twoja wola Boże
dla nas lekcją pokory


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

sam53

sam53, 3 lutego 2026

JAK DŁUGO

jest między nami coś na kształt przestrzeni
miraż bezczasu oparty o kamień
mgła pocałunku gdy dotykam źrenic
błysk w lśniących oczach kiedy rodzą pamięć

jest między nami uśmiechnięty ranek
zebrana w bukiet nieśmiałość tęsknota
szept niecodzienny - czy to ty Kochanie
a przecież co dzień pragnę ciebie kochać

przestrzeń nas gnębi a czas poniewiera
za oknem szadzią skrzy kolejna zima
masz klucz do szczęścia - czemu nie otwierasz
wiesz że miłością czasu nie zatrzymasz


liczba komentarzy: 0 | punkty: 3 | szczegóły

sam53

sam53, 3 lutego 2026

on

wszystkie kwiaty z ogrodu
rwę zwyczajnie gdy nie śpię
od zachodu do wschodu
pachną nocą jak wiersze

zbieram róże w bukiety
lilie maki powoje
pachną niczym kobiety
całowane wśród objęć

w słońcu w deszczu wiosennym
czy nad ranem w stokrotkach
gdy przytulasz do piersi
a ja we śnie cię kocham

później budzisz na łące
pośród chabrów w błękicie
woń z zapachem się plącze
a on przyjść miał
nie przyszedł


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły


10 - 30 - 100  





Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1