Yaro

Yaro, 11 lutego 2026

nieskończenie

życie odwieczna wędrówka
bez początku i końca
włóczymy się pośród tych
co mają się za panów

łapiesz rytm
za jeden oddech
za łyk wody

oddam diamenty Nairobi
w życiu ukryty sens

by nie narobić się
nie robić kompletnie nic

po co mi wszystko
gdy piękno otacza mnie
czuję się tak bogaty

ślę uśmiechy szczere

duch wibruje słyszę czar
po nutach biegnie rym

zabiorę cię na wyspę wyobraźni
gdzie wszystko coś znaczy
gdzie owoc słodyczą zaraża

oddaj się marzeniom
odkrywaj przestrzeń

myślą pochłaniaj mnie
miłość w każdym nie pozwól usnąć jej

nieskończenie kocham cię
pragnij życia takie to proste


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Yaro

Yaro, 11 lutego 2026

odlotowi

zaciągam się dniem

co przeze mnie mknie


napełniony powietrzem

dławię się promieniami słońca

wypuszczam dym w płucach młyn


ciepło dzisiaj blaski cienie

przenikają przestrzeń

pod chmurą gołębie


w eterze błądzą ciała

ziemskie i niebieskie

rozlała się droga mleczna


w jednym kosmosie

biegniemy dzięki grawitacji

nastawieni przeciwko wojnie


co pozostawia nas na miejscu zdarzeń

niewyjaśnione siły miłości

każą szukać kości


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

sam53

sam53, 10 lutego 2026

bezsen

pogodziłem się ze sobą
blizny na ciele już nie robią wrażenia
nie pamiętam ostatniej wersji snu
upadam podnoszę się bez słów bez krzyku
znalezione w szafie nauszniki pasują na mróz
codziennie mijam się z przeszłością
rytuał kawa śniadanie wiadomości
nie wiem dlaczego powtarzają kilka razy to samo

pogodziłem się ze sobą
gdy śpię i się budzę
chociaż jestem coraz bardziej niespokojny

ojciec tak miał w trzydziestym dziewiątym
ale on z hitlerem na głowie
a ja tylko z braunem


liczba komentarzy: 1 | punkty: 4 | szczegóły

sam53

sam53, 8 lutego 2026

zatrzymaj się

nie uwierzysz ale mój świat jest inny
jest jak sen z którego trudno się wybudzić
gdy poranna cisza upomina się o pocałunek

jest jak rytm serca który zostawiam tobie
z nadzieją na krzyk gdy poczujesz się matką

jest podróżą do końca świata
po szczęście
po uśmiech
i pamięć

póki oddychamy tym samym życiem


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

sam53

sam53, 8 lutego 2026

jak tęsknię - o tak

wybudziło mnie dziś słońce o poranku
i sen odszedł zachwycony czystym niebem
z ust na usta przemknął cicho dobry nastrój
w malinowych pocałunkach - rwałem szczęście

rozszumiały się nadzieje w twoim szepcie
jak marzenia które z wiatrem mkną ku wiośnie
kładąc słowa jeszcze ciepłe między wiersze
gdy wzruszenie sięga głębiej niż emocje

gdy uczucie tak jak cień za tobą chodzi
podniecenie wstrząsa czule namietnością
a i słońce wcale nie chce nam zachodzić
wiesz jak tęskno mi za tobą
i za Wiosną


liczba komentarzy: 2 | punkty: 4 | szczegóły

sam53

sam53, 7 lutego 2026

kiedyś Ziemia powie ostatnie słowo

czasami zamykam się w słowach
w nienapisanych jeszcze wierszach
szukam śladów pozostawionych
przez przodków których nazywam bogami

wyrzucam z siebie wiarę z przekonaniem
że gdzieś między tobą a mną czas wyciosał
bez reszty skamielinę dobra i zła

zastanawiam się w którym momencie
homo sapiens zaczął upominać się o prawa
dla bogów stworzonych na swoje podobieństwo

wszak ileś tysięcy lat temu świat był równie mało bezpieczny
jak dzisiaj


liczba komentarzy: 0 | punkty: 3 | szczegóły

violetta

violetta, 7 lutego 2026

Jaskrawość

gdy zrywasz owoc
obracasz w ręku
z uśmiechem

w złotym potoku
wiruję z tobą
obierana do soków

uczucie przy gryzieniu
skok w słodką wodę
naraz ciebie


liczba komentarzy: 0 | punkty: 4 | szczegóły

Toya

Toya, 7 lutego 2026

kolor ciszy

coś jest pod mgłą

nie bez przyczyny podchodzi pod drzwi
i w okna zagląda
białą ciszą kładzie się na polach
to znów podnosi jak palec do ust
więc zniżasz głos
i już szepczesz
i kroki stawiasz bezdźwięcznie

bo coś jest pod mgłą

martwota kości i ciał
ktoś kto wyszedł poza czas
w to nieodległe miejsce
gdzie nie ma pytań
bo wszystko jest odpowiedzią
jedyną słuszną
na brak i co jest pod mgłą
nie muszę teraz wiedzieć

kiedyś nazwę kolor ciszy
i jej smak porównam z tym miejscem
gdzie czas rządzi porami roku
dnia
każdym wdechem i wydechem
tym kim się stajemy pod ciężarem dat
coraz bliżsi ziemi
oglądamy niebo utopione w kałużach
słońce
nie przestaje świecić


liczba komentarzy: 1 | punkty: 5 | szczegóły

Yaro

Yaro, 7 lutego 2026

to nie problem

uciekam w dal przed problemami
są głęboko w głowie

mam dość wykrzyczę coś
uspokoję się pomoże ktoś

problemom mówię stop ale są
rodzą się nowe w innej oprawie

nie mogę wciąż gonić uciekać
dopada mnie sen
w dniu narodzin świata

lampa słabe światło lubię półmrok
gdy zamykam oczy zamykam drzwi

za nimi pozostają sprawy jakby mniej ważne
oddalam się dobrze mi lekko

w środku wibruje promień
dobrze że wiatr przywiał mi ciebie

tęskniłem jak za wiosną za ostoja spokoju
schowam się w gaju w majowej ozdobie

wiśnie pachną białym kwiatem kuszą ku sobie


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

sam53

sam53, 7 lutego 2026

i co Wy na to

jeszcze dzisiaj śnieg z wiatrem chce tańczyć
lutych ramion pilnuje wciąż zima
w piruetach od zaspy do zaspy
pewni mrozu że kroku dotrzyma

jeszcze dzisiaj choć świerk zrzucił czapę
pod jałowcem już w kiełkach przebiśnieg
pierwsze brzozy się łuszczą jak papier
zima w tangu a niech ją mróz ściśnie

dziki głodne biegają po miastach
kartofliska też pewnie nie poznam
no bo zima
a zima wciąż hasa
chociaż do drzwi łomocze już wiosna


liczba komentarzy: 3 | punkty: 3 | szczegóły


10 - 30 - 100  





Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1