absynt

absynt, 15 marca 2026

Rozpisane od nowa

Z każ­dym dniem nas ubywa. Wzra­sta za­po­trze­bo­wa­nie na tlen.
So­bo­wtó­ry toną w ka­łu­żach. Stru­gi desz­czu omy­wa­ją nogi
grzesz­ni­ków. Sta­ru­szek z dru­gie­go pię­tra pod­glą­da są­siad­kę,
a ruda z par­te­ru pisze mi­ło­sny list. Gasi pa­pie­ro­sa na dłoni
ko­chan­ka.

Za­po­wia­da­ją wi­chry i burze, pająk spraw­dza sieć. Za­mglo­ne
szyby ma­lu­ją świat od nowa. Dwo­istość na­tu­ry każe za­mknąć
oczy, po­czuć. jak zmy­sły ob­le­pia­ją prze­strzeń. Brud­na po­ściel,
w któ­rej po­zo­stał twój za­pach. Od­cisk po­ślad­ków.

Czy­tam wspo­mnie­nie lata, na po­mię­tej ser­wet­ce numer te­le­fo­nu,
imię, któ­re­go nie chcę pa­mię­tać. Po­ka­za­łaś, jak łatwo zbu­do­wać
fosy, wy­pa­lić pa­stwi­ska. De­ner­wo­wał cię za­pach świe­cy, iry­to­wa­ły
za­ba­wy, gdy tra­ci­łaś kon­tro­lę, a ból wzbudzał ekstazę.

Zwie­rzę­cość zmie­sza­na z czu­ło­ścią po­zwa­la wie­rzyć, że żyję.
Wiesz, jak trud­no od­dzie­lić świa­ty, gdzie na­de­rwa­na rze­czy­wi­stość
jest wy­znacz­ni­kiem sza­leń­stwa, a sen nigdy nie przy­cho­dzi.
Każde spa­la­nie kie­dyś się koń­czy.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

violetta

violetta, 14 marca 2026

Uważność

podziwiaj na mchu
mnie - nieustępliwej łąki
z fioletowymi kwiatami

olśnię cię szafirem -
delikatnym kołysaniem
skrzydeł czapli


liczba komentarzy: 0 | punkty: 3 | szczegóły

sam53

sam53, 13 marca 2026

oni tak mają

mógłbym napisać że słuchałem wiatru
mech gadał do mnie lasem - wiosną
pod palcem słowa nabierały barw i siły

czytałaś wierszem
jakbyś przemawiała sama do siebie
obłęd jawił się w oczach
to nie był głód miłości ani podszept wiary

nie wiem
z którego żebra bóg ulepił poezję
dotknęłaś blizny
a przecież można było połknąć przynętę
i jeszcze dziś opowiadać że Adam i Ewa
rozmawiali w Raju po polsku


liczba komentarzy: 0 | punkty: 1 | szczegóły

sam53

sam53, 12 marca 2026

wiosenny poranek

zostawiłaś mi na ustach swoje imię
błękit nieba w lśniących oczach drży o świcie
kos zagwizdał
wiosna już nas nie ominie
ptasi koncert budzi we mnie nowe życie

z otwartością z nadziejami na marzenia
zadziwieniem że prawdziwa we śnie sfrunie
a wystarczy tej miłości
nie rozmieniać
niech pieczęcią pozostanie pocałunkiem

najzwyczajniej tak jak wczoraj w słowach wiersza
w smugach cienia mgły wiosennej gdzieś w obłokach
zostawiłaś czerwień szminki
ciepło serca
i dwa słowa mi na ustach
kochasz - kocham


liczba komentarzy: 3 | punkty: 2 | szczegóły

Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 11 marca 2026

OJCIEC I RESZTA RODZINY

Matka i siostra mają twarz ojca który umarł wczoraj
matka ogląda turecki serial
pogrzeb może być jedyną szansą na spotkanie córki
wszystkie moje plany spełzły na niczym
obawiam się że spojrzawszy w lustro
przyjmę twarz ojca
to byłaby najdoskonalsza zemsta za to
że nie byłem dobrym synem
a może tylko forma pożegnania
matka mówi, że on też tak mówił
zastanawiam się czy to nie ja jestem ojcem
i jak to będzie któregoś dnia zniknąć
tak po prostu na zawsze
w telewizji turecki serial i seria wzajemnych pretensji
w oczekiwaniu na pogrzeb
jestem niezwykle zmęczony
bardzo wyczerpany tym wszystkim
odczuwam zmęczenie śmiertelne


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

Atanazy Pernat

Atanazy Pernat, 11 marca 2026

GDYBY

Został po nim tylko akt zgonu
Gdyby żył
Zalaminowałby go oprawił w ramki
Albo coś w tym stylu
Zawsze jest jakieś gdyby
Gdyby pogotowie przyjechało wcześniej
Gdyby pojechał do kardiologa kilka dni wcześniej
Gdybyśmy go bardziej kochali
Postanowiłem nie przejmować się więcej niczym
Gdybym jednak się kiedyś zapomniał
Noszę ze sobą akt zgonu
Zawsze kolekcjonował różne dokumenty


liczba komentarzy: 0 | punkty: 0 | szczegóły

ais

ais, 11 marca 2026

Półpościec, czyli Dzień Garkotłuka

Już od rana po wsi gonią
z drewnianymi kołatkami.
Hałasują nutką hożą,
jakby byli obłąkani.

Tarabanią do drzwi dziewczyn,
garnki tłuką i się śmieją.
Na piecyku smalczyk skwierczy –
garkotłuka czcząc nadzieją.



__
W połowie Wielkiego Postu wypadał dzień, w którym
można było sobie nieco pofolgować.
Był to dzień radosnego „przełamania” surowych zakazów.
Młodzież, hałasując kołatkami i tłukąc gliniane garnki o drzwi domów panien na wydaniu, obwieszczała bliskość Wielkanocy i nadejście wiosny.


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

Kreton

Kreton, 11 marca 2026

Nartnik

Nie wnoszę już fanfarów
Ni mowy otuchy
Nie wnoszę myśli wniosłych
Bo same się podniosły
Sam z kolan się podnoszę
Bo wciąż sumienie noszę
Gdzie tysiąc gwiazd świetlistych
Nic pomóc mi nie może

Nic pomóc mi nie może
Bo nie o pomoc proszę
Lecz o rozsądku tchnienie
Co zelży me pragnienie

Pragnienie jezior męczy
Kiedy się w suszy klęczy


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

sam53

sam53, 9 marca 2026

miłość w ramionach

nasza miłość to jeszcze nienapisany wiersz
z wyobraźnią sięgającą coraz wyżej dalej głębiej

to ty i ja zaplątani w siebie dla siebie
pełni czystych myśli i nieokiełznanych pragnień
nocą i dniem

w oczekiwaniu na deszcz
ach choćby i na ulewę
jak kwiaty w pąkach pełne tajemniczych barw zanim wiosna

miłość to siła
która łączy skleja przytula
czasami nieporadna wątpiąca
bliska bliższa najbliższa

pozwólmy jej być poezją
jest
w ramionach


liczba komentarzy: 0 | punkty: 2 | szczegóły

violetta

violetta, 8 marca 2026

Hibiskus

pływamy w upalnym południu
jemy owoce między odbiciami
gorący deszcz zrasza nas tęczą


liczba komentarzy: 8 | punkty: 4 | szczegóły


10 - 30 - 100  





Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1