guccilittlepiggy, 1 kwietnia 2026
I tylko Tobie nie opowiem o tamtym miejscu, nawet gdy już się stępi. Przyniosłem stamtąd herbatę i odwlekane wywłoki przeróżnych śmierci. Nie wolno już używać niektórych słów. Anonimowy słowoholik. Taka cisza, że aż dudni, nie istnieje naprawdę, lecz po coś ją wymyśliliśmy i próbujemy używać. Czy tamta dziewczyna zagra wreszcie ostrzej? Nie wiem jak nuci się tak wielkie oczy, ale wreszcie potrafię je wykrzyczeć. A ja, czy odnajdę się znowu w całej tej sierści, skoro już poszła? Dobrze jest się na powrót zmęczyć. Na powrót szykuje się banery i transparenty. I przyjęcia u sąsiadów, co mają psa, kota, zlew pełen naczyń oraz wycieraczkę ze słodkim napisem. Widzisz w tym coś bolesnego? Ból kojarzy się w grupy, bo przecież nie pary. Zbyt przebiegłe ronią się wtedy myśli. Nikt nie rozumie, że ronić oznacza stratę. Poczynimy pewne starania, ale nie gwarantujemy, że nic od niej nie umrze.
Sorrowhead (ex Cheval), 31 marca 2026
C.K. Norwid - Jak...
...
Jak z nią rozmowa, gdy nic nie znacząca,
Bywa podobną do jaskółek lotu,
Który ma cel swój, acz o wszystko trąca,
Przyjście letniego prorokując grzmotu,
Nim błyskawica uprzedziła tętno -
Tak..
...lecz nie rzeknę nic - bo jest mi smętno.
sam53, 31 marca 2026
ile razy śmierć przechodzi przez człowieka
zanim zdecyduje się zatrzymać jak na światłach
ile razy twardnieją palce a krew tężeje
myśli uciekają same przed sobą
by na końcu tunelu rozbłysnąć światłem
czy sny mogą w jednym momencie się zestarzeć
czy wiatr dotyka tylko miejsc chorych na zmarszczki
nie dziwi śmierć na ulicy
pośród zwyczajnych ludzi
ciekawią mnie szepty którymi bóg przemawia do umierających
i próby przed zmartwychwstaniem
Sorrowhead (ex Cheval), 31 marca 2026
XV
Cynobrowe światło - czy to Ty?
Ołów. Cegielnia. Śnieg i gałęzie.
Powidok na klatce schodowej
z Twoim odejściem ulatnia się
gaz.
Ktoś załamuje ręce, ktoś chodził
koło torów, ktoś stał w oknie -
co znaczy ta zabudowa?
Ulica okien, dzielnica okien, druty
w gorsecie świata
Filozofia tutaj jest niema,
a ludzie wyrwani - etiuda studencka
o Albercie Camus.
XVII
Aniele Śmierci
w więzieniach
w katowniach
Ty ponura barwo świata
którą wdychał chłopiec
de Lautremont -
niech na jego powieki opadną białe kwiaty
bo widziwmy niejasno
Wietrze, który poruszasz moje myśli,
bym rozumiał chwilę
w Wiedniu
na szkockich Highlands
z moich dłoni opadły ciernie
i nie ma śladu krwi
przebyłeś wszystkie ulice
jak złodziej
a ja
gdzież się pomieszczę
w tym cyrku wciąż łamiesz
mi serce
Sorrowhead (ex Cheval), 30 marca 2026
(Lermontow - Bohater naszych czasów)
Admirałowie
my z deski
w próżni zimnej
jak morze
porusza nas wiatr
słomę mamy
w mózgu tam drzwi
ciągle trzaskają
i Bóg stoi
Sorrowhead (ex Cheval), 30 marca 2026
"I have no ambitions or wants.
To be a poet is not ambition of mine.
It is my way of staying alone."
- Fernado Pessoia
Somehow I imagine they ask me many things.
For some time they ask me the same, and it's
quite easy to answer.
After few years
I've got simple and precise theory
for everyone that want to know.
Yes, they ask me many things. I mean,
there is a sort of that ask.
Sorrowhead (ex Cheval), 29 marca 2026
XI - KIJ
Wczoraj miałem chwilę wolności
i chciałem napisać wiersz.
Miał zaczynać się od słów
"chwila wolności"
ale myślę -
po co pisać?
Dziś mnie ukłuło - że go nie napisałem.
XIII - CHODZI O BYT
Przeczytać kilka wierszy jakichś możliwie metafizycznych
Żeby przestroić percepcję.
Wtedy to czy tamto po prostu jest.
Są przestrzenie, trawy, drzewa i budynki.
Nic więcej nie potrzeba
Choć swojego czasu roiło sie jeszcze jakąś własną personę.
Pomyślałem - upadłe ego chce tego samego, co dusza
Lecz lokuje je w rzeczach widzialnych.
Cóż ze mnie, prochu, miałoby pozostać? Chyba
niespełnione nadzieje.
XXI - NIE WYSPAŁEM SIĘ
Ciężki dzień
błoto, piach
gniew i glazura ulicy
przetrwać taki dzień
to dużo.
Widelec jest inny od okna
chleb jest inny od chmury
podłoga jest inna od ściany -
nie wyspałem się
wypiłem z 8 kaw.
Ponoć jedna dusza więcej znaczy
niż cały świat.
Ten wiersz
tamten wiersz
dajmy na to o konaniu Nietzschego
albo o kazaniu dla ptaków.
sam53, 28 marca 2026
gdybyś pisała wierszem choćby we śnie
albo i nie we śnie
.
gdybyś tylko dla mnie odkryła twarz
albo całą siebie nieznajomym znajomym
.
gdybyś zaplątała marzenia w moje
nieprzespane noce nasycone wyobraźnią
z której ani wyjść ani wejść
.
wiem że wejść łatwiej
wszak kluczem poezji otwiera się
od dawna wszystkie serca zamknięte na amen
.
w zapachu fiołków
nie tylko słowa lgną ku sobie
w pocałunkach zostawionych na ustach
lśnią nasze tajemnice
.
gdybyś Wiosną
kwietniem majem
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.