kim167, 27 czerwca 2013
„Mogłaby zamknąć oczy, udawać, że wszystko jest w porządku. Wiedziała jednak, że nie da się żyć z zamkniętymi oczami.”
Nie spuszcza ze mnie oka. Czuję się dziwnie. Zastygam i resztkami sił udaję, że nic mnie to nie obchodzi. Czuję jak topnieją lodowce. Zapadają się w bezdenną (... więcej)
kim167, 27 czerwca 2013
Czasem zdarza się, że ludzie blisko nas wprowadzają w swoje życie zmiany, które wpływają również na nas. Nie możemy powstrzymać tego procesu mimo, że bardzo ciężko jest nam się do tego przyzwyczaić. W pewnym momencie zdajemy sobie sprawę, że nie możemy zrobić już nic innego, jak (... więcej)
Istar, 25 czerwca 2013
kiedy tak patrzysz - a ja wiem że stamtąd niewiele widać, zastanawiam się ile jeszcze takich widoków trzeba żeby się zbliżyć.
- dlaczego nie wyjdziesz - zapytała któregoś dnia córka
- pada - mówię
- nie od zawsze - brnie
- kiedyś wychodziłam - cichnę
- wiem, kupowałaś więcej (... więcej)
LadyC, 25 czerwca 2013
nie dowierzam
ten szept
zaczyna się inaczej
w tysiącu myśli
rośnie w siłę
przenikliwą jak przedwieczorne słońce
między konarami
na-przestrzał
o zachodzie
perli się w dźwiękach
nie powiem
gabrysia cabaj, 25 czerwca 2013
Jestem daleka od euforii, bo przecież to już nie te lata - idę na rynek kupić sadzonki: kilka niebieskich i jeszcze tamte, małe. Starą donicę z kamieniem na dnie wypełniam ziemią - smagliczki na brzegu zaleją lobelie, ale to później. Teraz jest ładnie (po prostu) Nie mogę się napatrzeć (... więcej)
Istar, 24 czerwca 2013
kiedy nie mogę zasnąć, układam się na twoim boku. obejmujesz mnie snem, zapachem, kołysaniem. wracam do brzucha matki. nie znam smaków, ale rosnę w tobie. słyszę głos, nie rozumiem słowa. kochaj – przypomina w dotyku skórę, ciepłą od środka który wypełniam.
nie jestem podobna do (... więcej)
LadyC, 24 czerwca 2013
Gdzieś w środku czasem krzyczy.
Ale nie otwieram ust
tylko okna. Na oścież.
Wietrzę. Powietrze przynosi ulgę głowie;
za nic ma. Obrazy jak w kinie.
Jeszcze chwilę.
Zapamiętam.
Przeżyję.
ladamarek, 24 czerwca 2013
kupię sobie siekirkę, w szpic grafit zaostrze i po murach bazgroły pocznę kreślić - jeden po drugim , drugi po pierwszym.
Złapie mysz nie - pachnącą i węgiel zetrę i może wówczas zobaczy przechodzień com pisał jako mańkut, jako wariat, jako drań , daleki od otaczającego człowieczeństwa (... więcej)
ladamarek, 24 czerwca 2013
Wracając ze sklepu wziąłem prysznic dżdżysty.
Przyjemność zrosiła kolorową koszulę , stopy napiły się wody z kałuży i skóra może oddychać. Zagrzmiało, zawiało, zaszeleściło.Teraz spoglądam na zmoknięte kwiaty, rosę w trawie i najchętniej poszedł bym boso do pracy.
Wieśniak M, 24 czerwca 2013
wstał usiadł znowu wstał
otworzył usta
jakby chciał coś
powiedzieć
lecz milczał
usiadł z moszczeniem
pod opcję - wysiedzieć
znów wstał
widać wolał wiedzieć
odsunął krzesło
rzekł-
niedźwiedzie!
(zrobił pauzę)
i inne
drapieżniki pól i lasów!
nie tracą (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.