nikojan, 18 grudnia 2012
Gwóźdź wydawał się na tyle prosty, że postanowiłem
wbić go w deskę leżącą na ziemi. W miarę
zgrabnie mi poszło. Gorzej, że za chwilę beztrosko stopę
na owej desce postawiłem.
Chirurgowi w przychodni tłumaczyłem jak dziecku,
że gwóźdź był sterylny, bo przed chwilą wbity,
(... więcej)
Istar, 18 grudnia 2012
Gwałtownie odstawiła garnek z gorącą wodą. Zawrzało na kuchence. Na chwilę uczucie chłodu zastąpił gorący podmuch. Moment, w którym uświadomiła sobie, że wszystko czego pragnie pozostanie tylko fantazją – właśnie nadszedł. Tracenie nadziei przypomina dobijanie do brzegu, miejsca, (... więcej)
Emma B., 18 grudnia 2012
Miałam pisać coś od siebie i w poszukiwaniu precyzyjnej definicji wpadłam na blog: http://vetulani.wordpress.com. Nic nie napiszę, bo najpierw poczytam. Ciekawie tam jest. Polecam.
nikojan, 17 grudnia 2012
Dzionek sobie zleciał i zamienił się w długą grudniową noc.
Och, jak mi pilno do początku zimy!
Wtedy to dzień zaczyna się wydłużać, słonko ucieka
od Koziorożca i pędzi do Raka, czyli do mnie.
Urodziłem się rakiem, ale podobno nie szczypię za mocno.
Jak on, potrafię schować (... więcej)
filo, 17 grudnia 2012
Gdy przyjaciele nie mogą pomóc a wrogowie zaszkodzić pozostaje uśmiechnąć się - do jednych i drugich
Nevly, 17 grudnia 2012
ta która za mną chodzi
by potwierdzić nieskończoność ust
każdą myślą zatopioną w wilgoci nocy
bezgranicznie krystaliczna
jak czyste powietrze jakim oddycham
i jakiego trzymam się kurczowo
aby nie wypaść poza przestrzeń
tej która za mną chodzi
jeśli tylko, 17 grudnia 2012
kupię samodyscyplinę pracy, nie, nie wywrotkę, pół kilo wystarczy, możliwość kolejnych dostaw, towar musi być świeży i mocny, warunek dodatkowy - wersja bezbolesna..
tylko poważne oferty..
wiatrolubnie, 17 grudnia 2012
Czekam...długo, smutno, mam nadzieję...mówią: matka głupich.To nie do mnie ale trochę boli,szczególnie to czekanie...czekanie,długo i smutno tak bez celu, nic sie nie wydarza....może jutro.
filo, 17 grudnia 2012
Przeszłość przeminęła wiatrem z rzeką, pozostawiając naukę z doświadczeń. A z nich wynika, że wszystko rodzi cierpienie, o ile nie ma zrozumienia i współczucia. Współczucia jednak nie odbieranego jako cel. Emocje rodzą cierpienie, jeśli decydują o naszym postępowaniu, o tym jakie emocje (... więcej)
Wieśniak M, 17 grudnia 2012
kraj długo szeroko
od może do może
ileż się jeszcze musi
polepszyć
by było dostatecznie
gorzej
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.