Wieśniak M, 29 listopada 2012
nowy jork obudził się z jesiennej chandry
we wtorek rano
po krótkiej serii przywracającej wiarę
w zmysły
Monika Joanna, 29 listopada 2012
Ja bym chciała zapomnieć
przejść przez życie sama
bez żadnych śladów na duszy i ciele
bez światolubnych przyzwyczajeń
i z czerwoną wyniosłością szminki na ustach.
To są bajki, moja emocjonalna zbroja.
Naprawdę chcę rozpamiętywać przeszłość
mieć u boku tego jedynego z (... więcej)
Monika Joanna, 29 listopada 2012
leśne powietrze zapukało w okno
wpuściłam
otoczył bandaż pachnący igliwiem
mgła zapachu wrzosów
urzeczona zamknęłam oczy
zasnęłam
obudziło łomotanie w drzwi
i dzwonek rozpędzonego rowerzysty
otworzyłam oczy
po leśnym powietrzu pozostała tylko
lekko drżąca firanka z (... więcej)
Konrad Redus, 29 listopada 2012
Tej nocy, pląsając po kanałach (telewizora), trafiłem na scenę, w której panna młoda ucieka sprzed ołtarza. Nim zbiega, wypowiada bardzo ważną kwestię: „Czasem pragnie się mieć kogoś tak bardzo, że człowiek się w sobie zatraca”. Ciężko pamiętać o swoich marzeniach, planach, postanowieniach, (... więcej)
jeśli tylko, 29 listopada 2012
różnica między wrażliwością a histerią
kilka lat
albo kilka zmarszczek
jeśli tylko, 29 listopada 2012
gdy nie mam nic do powiedzenia to tylko kwestia braku odwagi, by zmierzyć się z własnymi myślami
Istar, 29 listopada 2012
zwijają tobołki oddają klucze
/to wszystkie te w zakamarkach szuflad/
czekają aż zamkniesz okno
nie wyfruną nie chcą robić kłopotu
dziwić ludzi spacerujących ulicą
nie oczekuję złudzeń
/to taka mniejsza wiara której nie dowiodą/
zasypiam z piórem w dłoni
kończąc miłość (... więcej)
Redcherry, 28 listopada 2012
Każdego dnia tonę,
w stercie pytań bez odpowiedzi
szukając logiki w chaosie
i daty w pustym kalendarzu...
Wypływam na powierzchnię
by znów zatonąć w myślach...
Fikcyjnie pachnę fiołkami
a tak całkiem realnie....
cuchnę pożółkłym strachem
przed (... więcej)
Wieśniak M, 28 listopada 2012
poddałem próbie swój młodzieńczy gniew
miał czekać dzidą pod łóżkiem
na zew
do bitwy walnej do smagań walecznych
przynależnych płcią i dla niej
koniecznych
mężniejąc z wiekiem w znoju pocie krwi
ćwiczyłem krzyk wojenny groźnie marszcząc
brwi
do bitwy walnej (... więcej)
zaczęłosięodjabłka, 27 listopada 2012
Wtorki są najlepsze, maleńka. Mało klientów, dziewczyny snują dym i ploty w damskim kiblu. Nie odpowiada Ci to, odchodzisz gdzieś na bok, mimo ostatniego coachingu intergracyjnego. Lubisz ciszę, więc pasuje Ci towarzystwo Piotrka.
Rozmowy z nim wyglądają trochę jak rzucanie zaklęć. Jego (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.