Yaro, 21 marca 2022
oceniasz po kilku wersach
nie jestem krasnalem nie lubię gburów
znam wartości moralne zachowanie
zawsze po stronie przegranych
zostaw mnie zostaw słowa
jestem zjawiskiem indywidualnym
nie lubię rozmawiać o pieniądzach
lubię coś od siebie dać
kocham ludzie nie was śmiecie
piszę nie wyglądam przez okna
nie szukam nie pukam do drzwi
znam swoją wartość zachowuje tajemnicę
powierzony do walki stworzony
Marek Gajowniczek, 21 marca 2022
"Według 4 Księgi Ezdrasza 6,49-52
Lewiatan wraz z Behemotem
staną się pokarmem dla wybranych[8]."
Lewiatany liżą rany.
Chciały pożreć to, co żyje.
Plan był jednak pogmatwany.
O przeżycie lud się bije
I pancerze na potworach
Przebijają Bayraktary.
Lewiatanów liczna sfora
Koryguje swe zamiary.
.
Wypalona wokół ziemia
Kryje matki i potomstwo.
Trudno w gruzach i zniszczeniach
Zaspokoić hord łakomstwo.
Niedobór skręca wnętrzności.
Ogień złości płuca pali.
Spodziewali się bierności,
Lecz ludzie się nie poddali.
.
Potrafią ciskać Pioruny
I demonom Toczki w oczki.
Rozrywać konwojów struny
I radary wpędzać w mroczki.
Oślepione Lewiatany
Połamały kły, pazury.
Wielu zostało pojmanych.
Bóg nad ludem czuwa z góry!
Marek Gajowniczek, 20 marca 2022
Świat się zmienia przez zrządzenia
losu i globalnych rządów.
Przez rosnący ból istnienia
bezprawia wysokich sądów.
Przez korupcję i bezkarność
bogatych żydowskich elit.
Ludzkie życie? - Dla nich marność,
ale nim zawładnąć chcieli.
.
Podzielili świat na części
między siebie w Rzymskim Klubie.
Po czym - zaciskając pięści
poddali nas, ludzi próbie.
Próbie ognia i powietrza.
Głodu, wojny, odporności
i w głąb serc naszych na przestrzał
wbili gen obojętności.
.
Wirus ostrą miał koronę.
Porażał ludzkie sumienia.
Każdą komórkową błonę.
Zmieniał świat i ludzi zmieniał.
Rozpoczęli doświadczenia
obok nas - Na Ukrainie!
Świat Narodu nie doceniał.
Naród walczyć chce! Nie zginie!!!
Yaro, 20 marca 2022
Mam węch jak pies
Mocne słowo to jest
Gapię się sowie w oczy
Widzę polowanie białe bazie
Nad stawem w którym się kąpałem
latem było ciepło żniwa w lipcowe południe
W piecu szary popiół
Ręce brudne opadają
Pieniądze na kamieniu rodzą się
czarne jak moje oczy
Pod dachami ciepło dłoni
Rozgrzewa niepokój
Kładą się spać małe głowy
Księżyc jasny jak włosy babci Zofii
Yaro, 20 marca 2022
powiedz mała co w sobie zmienić
bym mógł zabrać cię daleko
wiosna nachodzi już ciepło
zostawmy smutki tutaj nad rzeką
pytam się bo nie wiem co zmienić
zostawiłbym świat na szczycie
nie potrafię się zabić jak Kurt
nie potrafię za dużo smutku
ściskasz moją ciepłą dłoń
czuję to co ty gdy jesteś blisko
drzewa jeszcze bez liści
zielono mamy w głowach
nie odchodź zostaw słowo
bądź moją połową dolara
zakochany czekam na zmiany
by kochać się z tobą całą noc
pachniesz jak sosnowy las
wiecznie zielony pełen igieł
pełen rudej kory wyłożony liścimi
biegliśmy przed siebie pełni marzeń
Marek Gajowniczek, 20 marca 2022
Wojna huczy już pod progiem.
Życie każdemu jest drogie!
Umacniamy siłę Wojska,
a tu wojna polsko - polska
ciągle ostrzy sterty haków
w Informacjach dla Polaków.
.
Obcych wpływów różne szkoły
na partyjne góry, doły -
trupy z szafy chcą wyciągać
i musimy je oglądać?
.
W telewizjach się gotuje!
Obok wojna świat rujnuje,
a dla nas są przerywniki
bzdur krajowej polityki.
Na podzielonym ekranie
trwa wzajemne biczowanie.
.
Błysnął w dymie ognia storczyk.
Następny - to rok wyborczy!
Gaśnie dyskusja spokojna.
Przegrana gorsza niż wojna?
.
Sondaż nie jest już konkretem.
Lepiej chlasnąć rykoszetem
w zaczerwieniony policzek!
Słychać w ulu ból potyczek.
Wróg obok zaciera ręce...
Błazenada i nic więcej!
.
Wojna huczy już pod progiem.
Życie każdemu jest drogie,
bardziej niż zysk w interesach
Króla Unii i Prezesa!
.
A co nas do ziemi przygnie
pod Kurskim się nie rozstrzygnie!!!
Trudno patrząc na zagładę
mieć tę pewność: Damy radę!
Kiedy w mediach za plecami
okładają się pięściami!
Yaro, 20 marca 2022
ból jest wmówiony ludziom
odwaga odwrotnością siłą lęku
napędza nas siła nie żadna para
odchodzę ciągnie mnie do walki
nie zapomnę chwil bycia razem
spędzony czas napędza mnie
bardziej czuję widzę więcej
wymiękam gdy zamykam oczy
jestem twardy bardziej niż granit
zakładam garnitur tylko wtedy
gdy układasz mnie do trumny
zasypiam zimny martwy na wieki
odkładam na później sprawy
jestem bystry woda jest bystra
zimno mi gdy nie mogę nic zrobić
zapalam papierosa i ciągle nic
Arsis, 20 marca 2022
Coś się przekształca i płonie w otchłani kosmosu…
Otwieram okno… W głębokim granacie nocy
jedynie pulsowanie ciszy
i chłód bezkresnego wiatru,
co się przetacza nad pożółkłymi polami…
… lodowaty oddech nieboskłonu oszrania szyby i szkliste źrenice martwych oczu…
Chrzęst zegarowego mechanizmu…
g o n g…
I znowu tykanie ―
przeskakującej
― wskazówki sekundnika…
Zgarniam palcem kurz
z olejnego widoku
w drewnianych ramach…
… zdają się
oddychać
popękane ściany…
Otwieram drzwi ― na schodowej klatce pustka i mrok,
zatrzaśnięte na wieczność
mieszkania umarłych dawno sąsiadów…
Ktoś miał przyjść,
lecz zapomniałem, kto…
Siedzę na podłodze oparty plecami o szafę i wpatruję się w mdławą poświatę wiszącej lampy…
… lubię tak patrzeć pod niekonwencjonalnym kątem na milczące przedmioty,
porzucone rzeczy…
Firanki wybrzuszają się,
zapadają…
… i znowu
puchną…
Cisza przeszywa mózg piskliwym szumem…
Stół ze stosem
papierów,
puste krzesła…
… w lustrze serwantki zniekształcona postać…
(Włodzimierz Zastawniak 2022-03-20)
***
https://www.youtube.com/watch?v=FYRHlVRfj-0
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 20 marca 2022
"Dulce et decorum est pro patria mori" 2)
Quintus Horatius Flaccus
ty ociekasz krwią
broczysz obficie łzami
wyjesz spod świętych trupów i gruzów
a my tu блядь
grafomańskie wiersze skrobiemy
bo nic w naszych inkaustach z Tyrtaiosa
przebacz nam
Ukraino
_____________________________________________
Olsztyn - Zatorze/Allenstein, Schubertstraße; niedziela, 20 marca a.D. MMXXII, 03:38:28
_____________________________________________
1) Po polsku: Przebacz nam.
2) Po polsku: Słodko i zaszczytnie umierać za ojczyznę. Quintus Horatius Flaccus, pieśń II, księga III.
Marek Gajowniczek, 19 marca 2022
Nasz sojusznik - Ameryka
na wojnę oko przymyka.
Natępców Mao Zedonga
pragnie ogrywać w pingponga.
Z gracją piłeczki odbija.
Daleka ziemia niczyja -
suwerenna po gwarancji,
nie doczekała się sankcji
jednoznacznych dla Zachodu
i trwa gehenna Narodu
na spalonej żyznej ziemi.
Patrzą na to głusi? Niemi?
.
Pilnie uczą się chińskiego
i tłumaczeń migowego,
by się łatwiej wymigiwać.
Ukraina jeszcze żywa
bardziej liczy na sąsiada,
a ten już z najeźdźcą zadarł
planem Misji Pokojowej
wspólnej - międzynarodowej
i za taką politykę
też liczy na Amerykę
z wiarą godną lepszej sprawy.
.
Może przyspieszą dostawy
kupionego uzbrojenia,
ale świat szybko się zmienia
i czas może nas zaskoczyć
resetami poza oczy
i kinem jak GoldenEye.
.
Panie Boże wytrwać daj!
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.