Arsis, 20 marca 2022
Coś się przekształca i płonie w otchłani kosmosu…
Otwieram okno… W głębokim granacie nocy
jedynie pulsowanie ciszy
i chłód bezkresnego wiatru,
co się przetacza nad pożółkłymi polami…
… lodowaty oddech nieboskłonu oszrania szyby i szkliste źrenice martwych oczu…
Chrzęst zegarowego mechanizmu…
g o n g…
I znowu tykanie ―
przeskakującej
― wskazówki sekundnika…
Zgarniam palcem kurz
z olejnego widoku
w drewnianych ramach…
… zdają się
oddychać
popękane ściany…
Otwieram drzwi ― na schodowej klatce pustka i mrok,
zatrzaśnięte na wieczność
mieszkania umarłych dawno sąsiadów…
Ktoś miał przyjść,
lecz zapomniałem, kto…
Siedzę na podłodze oparty plecami o szafę i wpatruję się w mdławą poświatę wiszącej lampy…
… lubię tak patrzeć pod niekonwencjonalnym kątem na milczące przedmioty,
porzucone rzeczy…
Firanki wybrzuszają się,
zapadają…
… i znowu
puchną…
Cisza przeszywa mózg piskliwym szumem…
Stół ze stosem
papierów,
puste krzesła…
… w lustrze serwantki zniekształcona postać…
(Włodzimierz Zastawniak 2022-03-20)
***
https://www.youtube.com/watch?v=FYRHlVRfj-0
Voyteq (Adalbertus) Hieronymus von Borkovsky, 20 marca 2022
"Dulce et decorum est pro patria mori" 2)
Quintus Horatius Flaccus
ty ociekasz krwią
broczysz obficie łzami
wyjesz spod świętych trupów i gruzów
a my tu блядь
grafomańskie wiersze skrobiemy
bo nic w naszych inkaustach z Tyrtaiosa
przebacz nam
Ukraino
_____________________________________________
Olsztyn - Zatorze/Allenstein, Schubertstraße; niedziela, 20 marca a.D. MMXXII, 03:38:28
_____________________________________________
1) Po polsku: Przebacz nam.
2) Po polsku: Słodko i zaszczytnie umierać za ojczyznę. Quintus Horatius Flaccus, pieśń II, księga III.
Marek Gajowniczek, 19 marca 2022
Nasz sojusznik - Ameryka
na wojnę oko przymyka.
Natępców Mao Zedonga
pragnie ogrywać w pingponga.
Z gracją piłeczki odbija.
Daleka ziemia niczyja -
suwerenna po gwarancji,
nie doczekała się sankcji
jednoznacznych dla Zachodu
i trwa gehenna Narodu
na spalonej żyznej ziemi.
Patrzą na to głusi? Niemi?
.
Pilnie uczą się chińskiego
i tłumaczeń migowego,
by się łatwiej wymigiwać.
Ukraina jeszcze żywa
bardziej liczy na sąsiada,
a ten już z najeźdźcą zadarł
planem Misji Pokojowej
wspólnej - międzynarodowej
i za taką politykę
też liczy na Amerykę
z wiarą godną lepszej sprawy.
.
Może przyspieszą dostawy
kupionego uzbrojenia,
ale świat szybko się zmienia
i czas może nas zaskoczyć
resetami poza oczy
i kinem jak GoldenEye.
.
Panie Boże wytrwać daj!
Yaro, 19 marca 2022
letniej nocy spełni się
w głowie same sny
nie chcę już śnić
myśl o tobie we mnie drży
uciekam szukam cię
zapadła klamka
drzwi zamknięte
jesteś daleko
w myślach blisko
na polach biało
w wiało dziś w głowę myśl
zakochany walę w tarabany
zostań ze mną choć na chwilę
spóźniliśmy się o lata
spóźniliśmy się by kochać się
zostaw choć trochę siebie
bym mógł jeść cokolwiek
Marek Gajowniczek, 19 marca 2022
Telemedialna bitwa wciąż obraz wojny zmienia
i choć do ludzi trafia precyzja oskarżenia,
nie czyni żadnej szkody odpornej agenturze,
Miała być szybka, krótka - zanosi się na dłużej!
.
Liczą się tylko "środki", gdzie nie ma na nich środka
i wrogie oskrzydlenia mogą nas wkrótce spotkać,
kiedy piątą kolumnę wciąż trudno jest wyłuskać.
Na nic twarde pociski, gdy nie ma prochu w łuskach.
.
Jest tylko gadanina, że trzeba... że należy...
Gdy walczy Ukraina - swoim nie można wierzyć,
gdy razem z Unią kręcą i pieniądz pchają rurą,
a w mediach wciąż chachmęcą propagandową chmurą.
.
Z rokoszem na zapleczu na nic nasza odwaga,
gdy ktoś nas za nos wodzi i szkodzi - nie pomaga!
Międzypartyjna wojna skutkuje już fatalnie!
Skończyć z nią trzeba szybko... i nieparlamentarnie!!!
Arsis, 19 marca 2022
Leżę na podłodze… Oślepia mnie słońce wpadające przez otwarte okno…
Dzień, to?
A przecież dopiero miażdżyła mnie
swoją potęgą
okrutna, lodowata noc…
… powiedz mi coś,
kimkolwiek
jesteś,
powiedz mi…
Jesteś
obok,
daleko…
… dotykasz mnie krawędzią cienia…
Kim jesteś albo – czym?
Chwytam uschniętymi, popękanymi ustami hausty powietrza, jak ryba wyrzucona na brzeg…
Słońce oślepia i razi,
kłuje miliardami igieł…
… powiedz,
kim
jesteś,
wyśniona maro
z kolekcji koszmarnych widziadeł …
Milczenie, piskliwy szum
promieniowania kosmosu…
W świetlistych smugach
wirują powoli drobinki kurzu…
… wszędzie wokół milczenie przedmiotów…
Nie mogę się ruszyć…
Absolutny
bezwład
i beznadziejność…
Za oknem rozchwiane gałęzie bezlistnych drzew…
… rozczapierzone palce, które rozkrwawiają płaszczyzny ścian ostrymi cieniami…
A może pełnymi liśćmi
gorącego lata?
Jeszcze raz
i jeszcze,
raz za razem…
… i znów… wciąż bez końca…
Kto ma przyjść?
Czekam cię,
blady -
po
nocy
przebytej…
Kto
ma
przyjść?
Kto?
W ogromnym przeciągu pogłos zatrzaskiwanych w oddali drzwi bez klucza…
Kto
ma
przyjść?
Nie przyjdzie nikt…
Ciebie,
tylko
chcę…
Spójrz!
Pełzam w otchłani ciszy do kresu, wdychając nikłą woń woskowej pasty…
… w prostokątnym,
słonecznym
błysku
tajemnicy czasu …
Za oknem szum przejeżdżających samochodów,
rozgwar spacerujących chodnikiem ludzi…
Rozmowy,
śmiechy,
nawoływania…
… gdzieś w oddali -
niosą się gromy
- spadającego nieba…
… takie zwyczajne spadanie nuklearnego piekła…
Powiedz
mi,
czy
umarłaś?
Chyba tak, ponieważ zdradzają cię śmiertelnie blade usta…
… milczące, kamienne, które nie są dotykane i nie dotykają niczego… i nie dotkną już niczego…
Jedynie
światło,
jedynie cień…
Muszę jeszcze przebrnąć
przez chrzęst czasu,
przez gruzowisko, splątane korzenie…
… wyłaniam się
przed tobą
w ceglanym pyle…
W wielkim pędzie,
w migotliwym lśnieniu…
Chcesz?
Powiedz,
czy chcesz?
(Włodzimierz Zastawniak, 2022-03-19)
***
https://www.youtube.com/watch?v=fiXPPPzFz34
Marek Gajowniczek, 18 marca 2022
A jak ruszał świat na wojnę
drżały rządy niespokojne
o wynik bliskich wyborów.
Wiele było o to sporów
prezydentów, senatorów.
.
A jak poszedł Jaś w kamasze
zapłakały wierzby nasze
i bez tego wciąż płaczące.
Przestraszone zbladło słońce
nad zieloną Ukrainą.
Nie chciało się żegnać z zimą.
.
Ale sztaby wojny chciały
i pchały czołgi w roztopy,
by na drogach rozjeżdżały
uchodźców do Europy.
.
Wśród dymów, kominów ognia -
przerażonych matek twarze.
Nie odróżnisz nocy od dnia.
Bombardują korytarze.
.
Nieustannie trwa ich ostrzał
wciąż silniejszy w "operacji"
Jaś śmiertelny dostał postrzał
i niosą go do kremacji.
.
Rozkazodawca radosny
przed kamerą siedzi w schronie.
Pokaże jeszcze tej wiosny,
jak go wojna może ponieść.
Na równiny Europy
ruszać zamierza od zaraz.
Wie - najczęściej giną chłopy!
Nikt nie będzie sądził Cara!
Yaro, 18 marca 2022
połączy ciała ziemskie
wspólne gapienie się w niebo
zadzierać głowę patrzeć wysoko
może kiedyś połączy nas
przestrzeń wypełniona powietrzem
kochające serca
dbają wnętrze duszy astralnej
na niebie wiele miejsca starczy dla dwojga
kochać się w twoich ramionach
gdy dziewczyna stęskniona
pragnę gwiazd i namiętnych ust
wyskakuję z butów gdy dochodzi do skutku
mówisz mój miły odpływam najdalej
by być najbliżej naszych marzeń
Marek Gajowniczek, 18 marca 2022
Wojna zagląda nam w oczy
cichym przeciągłym pytaniem.
Pewnie mówić nie ma o czym,
bo gdzie jest przygotowanie?
.
Może nas nic nie zaskoczy.
Konieczne jest utajnianie.
Wojna zagląda nam w oczy
dręczącym ludzi pytaniem.
.
Nad ranem spod nieboskłonu
rakieta spadła na Lwów.
Czy zdąży dobiec do schronu
emeryt nie całkiem zdrów?
.
Nie zrobił żadnych zapasów.
Na nic nie starcza ręciny!
Modli się, bo nie zna czasu
minuty ani godziny.
.
Dawna Obrona Cywilna
w żadnym kościele nie dzwoni.
Polska jest bezpieczna, silna!
Długo zamierza się bronić!
.
Na presję na społeczeństwo
odpowiadamy spokojem,
a w świecie istne szaleństwo
przestróg, umocnień i zbrojeń.
.
Nie trzeba dzisiaj daleko
za wyobraźnię wychodzić.
Rządy nie mrugną powieką
i walczyć chcą! Nie się godzić!
Yaro, 18 marca 2022
oo ooo złapać Putina
nagroda jednego miliona
za mordę małointeligenta
odbitego od betonu z matrycy pustaka
nieważny czas ni godzina
oo ooo złapać Putina
szukam z teściem
twierdzi szwagier
mówi że to jego wina
łapcie Putina schował się pies
moskiewski karzeł niszczy wszystko
dookoła jak jakiś zwierz oo ooo
gdzie on jest pytam wszystkich
byłem w Moskwie na Syberii
ponoć skrył się w jaskini jak Mastodont
wydajcie Putina to jego wina
giną ludzie z każdych stron
kto walczył pamięta smród swąd
największy przywódca od ropy i gazu
Niemcy pomogą mu uciec do Argentyny
miejsce dla tchórzy małpoludów i frajerów
giną niewinni giną nadzieje wiara w nas
napełnia niebo pacierzy więcej i więcej
oo ooo dawajcie go szukam głowy Putina
do zabawy dla debili pod blokiem
nie za dnia jedynie w mroku
woziłbym go po wszystkich miastach wsiach
pokazywałbym psa rzucają mu jedzenie
głaszczą po kacapskiej głowie
pustej makówie mówią ośle
gdzieś był widać że w służbie KGB
Regulamin | Polityka prywatności
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.