Poezja

RENATA


dodane wcześniej pozostałe wiersze dodane później

26 września 2020

gdzie ci faceci

Ten pierwszy sprowadzał
mnie na niziny gdzie
czułam się nikim
jak Syzyf
toczący w dół swój ból
odcięłam go jak
stukilowy garb

Tak chciałam być przytulana
w te bezsenne noce
nawet
przez trzeszczącego maszkarona
gdziekolwiek jesteś rycerzu
podam siebie na talerzu

Pod koniec samotnych wędrówek
z dreszczykiem emocji
przebierałam w koszu
pełnym zgniłych jabłek
starając się wybrać mniej robaczywe

i tak po kolei ślimaki gady
krokodyle goryle glonojady
lwy tygrysy gepardy
w sosie z musztardy
koguty psy jaszczury płazy
przyczepiają swe usta do mojej twarzy
szkaradne nietoperze ślepe jeże cwane lisy
jadowite pająki węże w kieszeni leżeli
jeden po drugim w mojej pościeli

gdzie Ci mężczyzni szaleni tacy
kulturalni i szarmanccy
z błyskiem w oku o cielęcym wzroku
melodramatyczni poeci królowie mroku
od grzechu do grzechu
skazani na pokutę
i tak następni jak zwierzęta
deptali mi po piętach
stając się bezimienni

gdzie Ci mężczyzni z gwiezdnego pyłu
stają się nudni zostają z tyłu
w tym moim świecie utkanym z gwiazd
odnajdę Ciebie gdy przyjdzie czas






Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1