24 stycznia 2012
Sezam
w torebce o zapachu starej komody
ukrywam skarby
srebrne piórko – piękną broszkę
nieudolny rysunek splecionych dłoni
twoje listy suchy płatek róży
i kamyk z górskiego potoku
wśród skarbów leży
nasza spóźniona miłość
rozmyśla nad straconymi szansami
ale ma się dobrze
a ja przypominam sobie
aksamitny dotyk twojego głosu
jest jak muzyka
wracam myślami w minione
na samym dnie ukryłam czekanie
od którego nie ma odwrotu