Poezja

Argo


dodane wcześniej pozostałe wiersze dodane później

1 sierpnia 2017

Straganiarka

sprzedawała przekupka warzywa
choć jej waga nie była uczciwa
ona nie przejmowała się wcale
przy braku konkurencji tak bywa

nieświeży towar wciska klientom
a wszelkie skargi tylko ją męczą
bo to co sprzeda to na tym zyska
ma to w nosie że nabywcy jęczą

że miękki pomidor? Co też pani gada
to jego zaleta, a nie wada
śliwka przywiędła? Ależ mój panie
takie wprost z drzewa bywają w sadach

wciąż tak chachmęci miesza i mota
ta kramarka przebiegła istota
nie ma straganu innego wokół
toteż korzysta z tego niecnota

 
poszła kiedyś do sklepu mięsnego
chciała kupić mięsa mielonego
dostała same zmielone kości
co mi pani dała ja nie chcę tego

na to masarka z niewinną minką
przyszła tu pani z cieknącą ślinką
trzeba było sobie iść do chlewni
tam wieprzek chodzi ze świeżą szynką

i tak to bywa w tym naszym świecie
jeśli w życiu mili nie będziecie
tak samo was potraktują inni
a wystarczy troszkę chęci przecież

Argo. 






Zgłoś nadużycie

 


Regulamin | Polityka prywatności

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1